Pytanie Kamila o fotel biurowy, który kupiłem skłoniło mnie do refleksji i pomogło uświadomić jedną rzecz. Zdałem sobie sprawę, że zagadnienia poruszające tematy zakładania i prowadzenia działalności gospodarczej, które do tej pory opisywałem, nie są jedynymi sprawami, na które pracujący zdalnie, samozatrudniony programista musi zwrócić uwagę.

Pozwolę sobie zacytować Rafała Pikułę, który w swoim artykule napisał:

Niezależnie od branży, w której pracuje, freelancer musi być przedstawicielem handlowym, specjalistą od reklamy i mediów społecznościowych, windykatorem, finansistą, dyrektorem marketingu i technikiem informatykiem. Freelancer musi być wszystkim, bo za wszystko odpowiada. Sam spija śmietankę, ale i sam przełyka gorycz porażki. Niepowodzenia nie może wpisać sobie w koszta, nadmiaru obowiązków przerzucić na kolegę z open space’a i w przypadku procesu z klientem nie dostanie od korporacji najlepszego prawnika. Sprzętu nie naprawi mu chłopak z helpdesku, a PIT-ów nie rozliczy księgowa zza ściany.

Może nie zgadzam się z tym w 100%, bo na przykład księgowość można spokojnie komuś zlecić, ale jest w tych słowach dużo prawdy.

Wyposażenie domowego biura, jest drugą rzeczą, po firmowych formalnościach, nad którą spędziłem najwięcej czasu. Mogę się założyć, że Ty też, będąc programistą, masz w swojej „nieprogramistycznej” rodzinie lub wśród znajomych opinie „fachowca od wszystkiego związanego z komputerami” i co jakiś czas zdarzają Ci się prośby o doradzenie jakiego wybrać laptopa, monitor, czy nawet telefon, za jakieś określone pieniądze. Ja najczęściej w takim momencie odpowiadam: „Nie mam zielonego pojęcia”, a pytający patrzy ze zdziwieniem i mówi: „Ale jak to? Siedzisz przed tym komputerem tyle, pracujesz w tym i nie wiesz?”. No właśnie nie wiem.

Dla większości ludzi spoza branży IT wszyscy jesteśmy informatykami, wszyscy robimy to samo i wszyscy powinniśmy znać się na wszystkim. Nie wiem jak Ty, ale ja w świecie hardware, w temacie jakiegoś określonego sprzętu orientuję się mniej więcej na miesiąc przed jego zakupem i do jakichś trzech miesięcy po. Rynek i technologie zmieniają się tak szybko, że ciężko jest za nimi nadążyć, a każde kolejne zakupy zmuszają mnie do ponownego nadrabiania zaległości. Takich zakupów jak przy organizowaniu sobie domowego biura nie robiłem nigdy wcześniej i zapewne nigdy wcześniej nie poświęciłem temu sumarycznie tyle czasu. Z tego powodu postanowiłem rozszerzyć tematykę tego bloga, zacząć pisać o czymś więcej niż tylko o samym prowadzeniu działalności i podzielić się z Tobą moimi wrażeniami z użytkowania zakupionego sprzętu. Może wnioski wyciągnięte z moich zakupów pomogą Ci dokonać własnych szybciej i łatwiej. Pamiętaj, dobrze jest uczyć się na błędach, ale najlepiej na cudzych 😉

Biurko

W wyborze biurka nie miałem wcześniej żadnego doświadczenia. Żeby więc później za bardzo nie żałować, nie chciałem na starcie rzucać się na głęboką wodę i kupować biurko z wysokiej półki. Zależało mi głównie żeby blat nie był ogromny, bo „biuro” współdzielę z pokojem synka, ale z drugiej strony, żeby zmieściły się na nim wszystkie zaplanowane przeze mnie rzeczy. Ostatecznie wybór padł na model MALM z IKEA.

Biurko MALM z IKEA

Biurko MALM z IKEA

Po tych kilku miesiącach użytkowania muszę przyznać, że za tę cenę (normalnie kosztuje ono 399 złotych, ale mi udało się kupić swoje za 269,10 złotych, gdyż kolor, który wybrałem był akurat wyprzedawany) był to całkiem trafny wybór. Absolutny killer feature, to półka na przewody znajdująca się z tyłu, kilkanaście centymetrów pod blatem. Spokojnie zmieściłem na niej listwę zasilającą i wszystkie kable, dzięki czemu żaden nie zwisa swobodnie na podłogę i nie ma możliwości, żebym zawadził o któryś nogami. Wybór kolejnego biurka na 100% będę zaczynał od sprawdzenia możliwości ukrycia kabli w ten sposób. Dużym plusem jest również pojemna szafka, jeśli komuś zależy na dodatkowym miejscu do schowania jakichś rupieci. W zależności od potrzeb można ją zamontować po prawej lub po lewej stronie. Brak klamek przy szafce i szufladzie to dobre „zabezpieczenie” przed dziećmi – mój synek jeszcze nie odkrył, że coś tam można otworzyć 😉

Półka na listwę zasilającą i przewody pod blatem biurka

Półka na listwę zasilającą i przewody pod blatem biurka

Zakupy w IKEA robiłem po raz pierwszy. Nie wiem czy jest tak ze wszystkimi ich meblami do samodzielnego montażu, ale muszę przyznać, że biurko składało się bardzo przyjemnie. Składałem już meble od kilku producentów i jeszcze nigdy nie szło tak gładko. Każdy element pasował idealnie do reszty. Nie brakowało żadnej dziurki przeznaczonej na wkręcenie śruby, dzięki czemu nie trzeba było siłować się z ich wkręcaniem bezpośrednio w płytę i nie ma opcji wkręcenia czegoś krzywo. Brak konieczności użycia kleju sprawia, że spokojnie mógłbym w tym momencie biurko rozkręcić do stanu kartonowego lub choćby przełożyć szafkę z lewej na prawą stronę.

Listwa zasilająca

Wbrew temu co mogłoby się wydawać, nie jest to wybór trywialny. Ja zdecydowałem się na listwę antyprzepięciową EVER Premium 7 z pięciometrowym przewodem i siedmioma gniazdami. O listwie mogę powiedzieć tyle, że działa i prąd płynie 🙂 Na szczęście nie byłem jeszcze zmuszony testować zabezpieczenia antyprzepięciowego 😉 Plus listwy to 5-letnia gwarancja.

Listwa antyprzepięciowa EVER Premium 7

Listwa antyprzepięciowa EVER Premium 7

Fotel

Z fotelem było podobnie jak z biurkiem – brak doświadczenia spowodował, że na początek nie chciałem kupować niczego bardzo drogiego. Wybrałem krzesło obrotowe MARKUS z IKEA. Po przetestowaniu go na miejscu zdecydowałem się na wersję pokrytą materiałem skóropodobnym, który wydawał mi się przyjemniejszy w kontakcie ze skórą w porównaniu do pozostałych wersji pokrytych szorstkim materiałem.

Największy błąd jaki popełniłem podczas kupowania biurka i fotela to fakt, że nie przymierzyłem się do nich razem. Pojechałem wcześniej do salonu IKEA, usiadłem na kilka minut na fotelu, zobaczyłem jak wygląda biurko, a że oddzielnie wszystko było fajnie, to nie pomyślałem, żeby podjechać z fotelem do biurka i przymierzyć czy to jakoś razem gra. Bardzo mała ilość opcji regulacji fotela spowodowała, że musiałem się bardzo nakombinować, żeby później to sobie jakoś ergonomicznie ustawić, a ostatecznie i tak nie jestem w pełni usatysfakcjonowany.

Krzesło obrotowe MARKUS z IKEA

Krzesło obrotowe MARKUS z IKEA

Plusy krzesła MARKUS, które mogę w tym momencie wymienić to na pewno wygoda i 10-letnia gwarancja. Do minusów muszę zaliczyć wspomnianą ubogą ilość opcji regulacji. Tak naprawdę dostosować można tylko wysokość siedziska i nachylenie fotela, przy czym to drugie nie ma żadnego zastosowania przy ergonomii pracy. Główna rzecz, której mi brakuje to możliwość regulacji wysokości podłokietników. W każdym razie przy kolejnych zakupach będę już mądrzejszy o te doświadczenia.

Ochraniacz podłogi

Ochraniacz podłogi KOLON z IKEA, to rozwiązanie podpatrzone w mojej poprzedniej pracy. Na panelach podłogowych sprawdza się idealnie. Dobrze przywiera do podłogi i nie przesuwa się. Nie rzuca się też zbytnio w oczy. Polecam. Na wykładzinie, którą chronił gdy pracowałem na etacie, sprawdza się mizernie – „jeździ” po podłodze razem z fotelem i trzeba go poprawiać co najmniej raz dziennie.

Ochraniacz podłogi KOLON z IKEA

Ochraniacz podłogi KOLON z IKEA

Dwa monitory

Już od długiego czasu przy wyborze jakiegoś sprzętu komputerowego staram się nie przesiadywać nad tym godzinami. Robię szybki research w aktualnych technologiach i wybieram coś nie przywiązując zbytnio wagi do konkretnej marki, czy modelu. Z wieloletniego doświadczenia wiem, że marka, którą ja będę zachwalał, bo nigdy mnie nie zawiodła, może być hejtowana przez dziesiątki osób tylko dlatego, że raz trafili na jakiś felerny egzemplarz ich produktu.

Podczas researchu trafiłem na mocno zachwalane matryce wykonane w technologii IPS. Matryce tego typu cechują się bardzo szerokimi kątami widzenia w poziomie i pionie, mają równomierne podświetlenie oraz lepszą wierność odwzorowywanych kolorów [2]. Zdecydowałem, że chciałbym monitory wykonane właśnie w tej technologii. Ostatecznie kupiłem dwa 23-calowe monitory AOC I2369VM. Dlaczego akurat te? Ano dlatego, że żona dostała akurat 15% kupon zniżkowy na taki model w RTV EURO AGD, a dodatkowo w tym czasie do każdego monitora firmy AOC dorzucali jeszcze koszulkę z motywem z filmu Marsjanin. Nie mogłem nie skorzystać 😀

Monitor AOC I2369VM

Monitor AOC I2369VM

Po około pół roku użytkowania muszę przyznać, że był to jeden z najlepszych „przypadkowych” wyborów jakich dokonałem w życiu. Nie wiem czy każda matryca IPS wyświetla obraz tak samo, ale jeśli tak, to gorąco zachęcam do zakupu monitora wykonanego w tej technologii. Jeśli nie, to polecam kupić właśnie ten model 😉 Początkowo, po przesiadce z 13-calowego ekranu laptopa, wydawało mi się, że przesadziłem z tymi 23 calami 🙂 Całe szczęście okazała się to tylko kwestia przyzwyczajenia. Główną zaletą dla mnie było to, że obraz był dobrze skonfigurowany na domyślnych/automatycznych ustawieniach. Gdy pracując jeszcze na etacie dostałem nowy monitor, to nie mogłem dogonić się z jego ustawieniem przez jakieś dwa tygodnie, a ostatecznie przyzwyczaiłem się do tego co było, bo nie byłem w stanie sensownie go skonfigurować. Sporym plusem jest też 3-letnia gwarancja, niezdarzająca się często w przypadku większego sprzętu elektronicznego. Wad do tej pory nie odnotowałem 🙂

Na koniec wyjaśnię jeszcze dlaczego zdecydowałem się na dwa takie same monitory. Przez lata pracy na etacie przyzwyczaiłem się do dwóch ekranów. Wtedy był to ekran monitora i laptopa. Odwiecznym problemem dla mnie było jednak ich zestawienie. Różne wielkości (21 i 17 cali) powodowały, że ciężko było je zgrać tak, żeby były na równej wysokości. Momentami było to męczące. Stwierdziłem więc, że teraz, kiedy to ja o tym decyduję, zaopatrzę się w dwa takie same monitory, żeby móc je ustawić tuż obok siebie na takiej samej wysokości i zrezygnuję z wyświetlania obrazu na ekranie laptopa. Tak też zrobiłem.

Uchwyt do monitorów

Z nóżkami, w które fabrycznie wyposażone są monitory jest zazwyczaj ten problem, że są na tyle krótkie i pozbawione regulacji, że nie da się ustawić monitora zgodnie z zaleceniami ergonomii pracy, czyli w taki sposób, żeby górna krawędź ekranu była delikatnie poniżej naszych oczu. Z tego względu zdecydowałem się na zakup uchwytu podtrzymującego obydwa monitory, który mógłbym dowolnie regulować w zależności od potrzeb. Chciałem uchwyt, który mógłbym przymocować do tylnej krawędzi biurka przy pomocy imadełka. Wybór nie był prosty, gdyż musiałem zwrócić uwagę na wielkość i sposób mocowania, żeby nie kolidowało ono ze wspomnianą półką na przewody. Ostatecznie wybrałem model Z2 firmy Arctic, m.in. dlatego, że przekonała mnie opcja sprytnie zamocowanego huba USB.

Uchwyt na dwa monitory Arctic Z2

Uchwyt na dwa monitory Arctic Z2

Pomysł zakupu uchwytu i wybór tego modelu, były udane. Oprócz opcji regulacji na dowolnej wysokości i pod dowolnym kątem dużym plusem takiego rozwiązania jest znaczy przyrost wolnego miejsca na biurku, które normalnie byłoby zajęte przez dwa, sporej wielkości stopki monitorów. Dodatkowo zgrabny hub USB umieszczony na nodze uchwytu sprawia, że do laptopa podłączam tylko jeden kabel, a wszystko co jest potrzebne pozostaje podłączone do jednego z 4 portów huba.

Hub USB dostarczony wraz z uchwytem

Hub USB dostarczony wraz z uchwytem

Uchwyt na monitory świetnie radzi sobie z organizacją kabli

Uchwyt na monitory świetnie radzi sobie z organizacją kabli

Myszka

Jedyny element tego zestawu, którego byłem od początku do końca pewien 🙂 Od początku wiedziałem, że będzie to Logitech Marathon Mouse M705. Bezprzewodowa, laserowa, wyprofilowana do prawej dłoni, z opcją błyskawicznego przewijania. Bez zbędnych bajerów i wydziwień. Miałem już taką w poprzedniej pracy, później kupiłem sobie prywatną, teraz dokupiłem jeszcze firmową.

Myszka Logitech Marathon Mouse M705

Myszka Logitech Marathon Mouse M705

Podkładka pod myszkę

Około pół roku temu nasłuchałem się pasjonata BHP 😉 i m.in. za jego radą postanowiłem dbać o ergonomię pracy od samego startu działalności. Żeby zapobiec bólom nadgarstka oraz ramion warto zaopatrzyć się w żelową lub piankową podkładkę pod nadgarstek albo kupić taką podkładkę pod mysz, która będzie wyposażoną w podkładkę pod nadgarstek. Ja kupiłem piankowa podkładkę pod mysz i nadgarstek Memory Foam firmy Fellowes.

Podkładka pod myszkę Memory Foam firmy Fellowes

Podkładka pod myszkę Memory Foam firmy Fellowes

Klawiatura

Wybór klawiatury był zainspirowany wcześniejszym użytkowaniem myszki i chęcią zapewnienia odpowiedniej ergonomii. Już dawno spodobało mi się używanie myszki bezprzewodowej, chciałem więc spróbować również takiej klawiatury. Dodatkowo wymyśliłem sobie, że przetestuję klawiaturę ergonomiczną wyposażoną w podkładkę pod nadgarstki, tak żeby podczas pisania całe dłonie były mniej więcej na jednym poziomie. Te założenia doprowadziły mnie do klawiatury Logitech Wireless Keyboard K350.

Klawiatura Logitech Wireless Keyboard K350

Klawiatura Logitech Wireless Keyboard K350

Wybór miałem raczej ograniczony, gdyż moda na klawiatury ergonomiczne przeminęła (albo chwilowo przygasła), a solidne bezprzewodowe ergonomiczne klawiatury można policzyć na palcach jednej ręki. Logitech przekonał mnie technologią Unifying, czyli możliwością podłączenia klawiatury i myszki do jednego odbiornika USB. Po zainstalowaniu odpowiedniego oprogramowania można w ten sposób podłączyć aż sześć urządzeń.

Kupno nowej klawiatury Logitech K350 jest w Polsce problematyczne, gdyż jest to starszy model wycofany już ze sprzedaży. Mi udało się kupić ją przez Allegro od jakiegoś odsprzedawcy sprzętu powystawowego lub zwracanego przez niezadowolonych klientów itp. Na szczęście nie było jakichś znacznych śladów użytkowania. Nie odnotowałem też żadnych problemów w działaniu. Jestem z niej bardzo zadowolony. Idealnie sprawdza się również w starciu z rocznym urwisem 🙂

Kamera internetowa

Kupiłem kamerę Creative Live! Cam Sync HD 720p. Celowałem w model o przyzwoitych parametrach za rozsądną cenę. Trafiłem 🙂

Kamera internetowa Creative Live! Cam Sync HD 720p

Kamera internetowa Creative Live! Cam Sync HD 720p

Słuchawki z mikrofonem

Jedyny chybiony zakup w tym zestawie. Kupiłem Creative HS-800 Fatal1ty Gaming Headset. Mimo bardzo wielu pochlebnych opinii na temat tego zestawu, mi po prostu nie pasował. Rozmiar nauszników okazał się zbyt mały – żeby nie pisać, że mam za duże uszy 😉 Wytrzymałem w nich jeden dzień.

Słuchawki z mikrofonem Creative HS-800 Fatal1ty Gaming Headset

Słuchawki z mikrofonem Creative HS-800 Fatal1ty Gaming Headset

Router Mi-Fi

Na co dzień korzystam z internetu dostarczanego przez mojego lokalnego operatora telewizji kablowej, którym są Multimedia. Postanowiłem się jednak zaopatrzyć w dodatkowe źródło internetu na wypadek awarii podstawowego. Chciałem jednocześnie, żeby był to internet mobilny, z którego mógłbym korzystać w trakcie podróży lub gdzieś u klienta. Kilka lat temu zamówiłem sobie kartę Aero2 dającą bezpłatny dostęp do internetu. Łącząc te dwie rzeczy pomyślałem, że może właśnie Aero2 będzie moim zapasowym łączem. Gdy zajrzałem do sklepu Aero2 i zobaczyłem jakie płatne pakiety aktualnie oferuje, stwierdziłem, że może to być całkiem dobry pomysł. W takiej sytuacji pozostało mi jedynie kupić mobilny router, który udostępniałby mi internet mobilny poprzez sieć Wi-Fi. Nie chcąc inwestować dużych pieniędzy postawiłem na model Huawei E5330.

Po pół roku użytkowania stwierdzam, że decyzja o oparciu dodatkowego łącza o internet „na kartę” była dobra. Po pierwsze okazało się, że Multimedia praktycznie nigdy nie zawiodły mnie przez ten czas (w godzinach, w których pracowałem), a większość drobnych usterek leżała zazwyczaj po stronie mojego stacjonarnego routera. W domu skorzystałem z niego może ze dwa razy. Po drugie obecnie w bardzo bardzo bardzo wielu miejscach dostępna jest sieć Wi-Fi, z której w razie podróży, czy spotkania z klientem można skorzystać. Ostatecznie okazuje się, że mój zapasowy internet jest bardzo zapasowy. Na szczęście nic nie tracę, bo pakiety Aero2 kupuję i uruchamiam tylko wtedy, kiedy ich naprawdę potrzebuję.

Jeśli chodzi o samo działanie tego zestawu, to jestem z niego zadowolony. Aero2 działa dobrze i gdy raz musiałem odbyć przy jego użyciu wideokonferencję poprzez Google Hangouts, to byłem pozytywnie zaskoczony jej jakością i płynnością. Jeśli chodzi o router Huawei E5330 to generalnie nie mam zastrzeżeń. Dziwi mnie jedynie, że wyłączony rozładowuje się po jakimś czasie. Nie wiem tylko, czy jest to jego wrodzona cecha, czy wada mojego egzemplarza.

Laptop

Laptop, który przekazałem do środków trwałych to Samsung Series 7 NP730U3E-S01PL. Podaję to raczej tylko jako ciekawostkę, gdyż Samsung wycofał się ze sprzedaży laptopów w Europie i moja opinia do niczego się teraz nie przyda.

cdn.

Jak podoba Ci się taki zestaw? Masz jakieś uwagi lub propozycje co mógłbym ulepszyć? Może sam(a) wypracował[a|e]ś jakieś ciekawe wnioski i doświadczenia? Jeśli tak to podziel się proszę tym komentarzach poniżej. Będę Ci za to bardzo wdzięczny.

Moje domowe biuro

Moje domowe biuro

Fakt, że podstawowe wyposażenie domowego biura mam skompletowane, nie oznacza, że będzie to jedyny wpis o takiej tematyce. Jednak ze względu na to, że u mnie sytuacja raczej nie będzie zmieniała się często, postanowiłem wrzucać co jakiś czas namiary na ciekawe artykuły opisujące subiektywne opinie użytkowników nietypowego sprzętu biurowego oraz innych przydatnych gadżetów, które mnie zainteresują, a których nie będę miał okazji sam przetestować.

Oprócz artykułów związanych z wyposażeniem domowego biura pojawią się tutaj także opinie na temat pracy zdalnej, pracy na samozatrudnieniu, a także artykuły poruszające tematykę ergonomii miejsca pracy. Musisz bowiem pamiętać, że brak problemów wynikających z siedzącej pracy dzisiaj, nie oznacza braku problemów jutro. Trzeba uważać, żeby po około 86 tysiącach godzin [1] przed komputerem nie być wrakiem człowieka. Zawsze lepiej i taniej jest zapobiegać niż leczyć.

Zachęcam również do dalszego obserwowania mojego bloga poprzez: polubienie fanpage na Facebooku, subskrypcję kanału RSS, zapisanie się do notyfikacji mailowych (formularz "Bądź na bieżąco" po prawej stronie) lub śledzenie mnie na Twitterze. Dzięki temu na pewno niczego nie pominiesz :)

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do dedykowanej grupy na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

1 000 000 zł

Milion złotych. Tak, milion złotych. Milion złotych to cel, który sobie postawiłem jakiś czas temu. Chcę zarobić milion złotych na tym blogu. Do tej pory udało mi się zarobić 664,06 zł, więc jak widzisz jeszcze mi trochę brakuje. Jeszcze nie wiem do końca jak, ale to zrobię. Na pewno nigdy nie będę pobierał żadnych opłat za dostęp do treści, bo tymi chcę się po prostu dzielić. Pierwszym krokiem niech będzie rozpropagowanie bloga wśród jak największej liczby osób. I tu mam prośbę do Ciebie: jeśli uważasz, ten artykuł za wartościowy, to udostępnij go proszę swoim znajomym. Przy lewej lub dolnej krawędzi ekranu znajdziesz przyciski, które Ci to ułatwią. Niezależnie od tego, czy prześlesz ten wpis dalej, czy nie, to ja i tak bardzo Ci dziękuję za doczytanie do tego miejsca! Do przeczytania niebawem.

Przypisy
  1. (67 [wiek emerytalny] – 24 [wiek po zakończeniu studiów]) * 50 tygodni w roku * 40 godzin w tygodniu
  2. http://www.eizo.pl/baza-wiedzy/rodzaje-matryc-lcd-ktora-wybrac/
Picture Credits

Uwaga! Poniższe odnośniki prowadzące do sklepów internetowych zamieściłem tylko i wyłącznie ze względu na zachowanie praw autorskich. Nie jest to w żadnym wypadku moja rekomendacja do kupowania właśnie z tych konkretnych miejsc. Nie mam też żadnych korzyści z ich udostępniania.