Wczoraj odbyło się 40. spotkanie grupy Toruń JUG, którą miałem okazję współtworzyć i jeszcze do niedawna współprowadzić. Było to pod wieloma względami wydarzenie szczególne. Stąd ten nagabująco-podsumowujący wpis 🙂

Tribute to Szymon

40. numer spotkania zbiegł się idealnie z 4-leciem istnienia toruńskiego JUG-a. Grupa nie byłaby w miejscu, w którym jest teraz gdyby nie jedna osoba – Szymon Stępniak. To właśnie jego inicjatywa na Facebooku spowodowała, że JUG w Toruniu w ogóle powstał. Wcześniej wielokrotnie słyszałem (i pewnie nie raz sam mówiłem) o tym jak to szkoda, że w mieście nie ma grupy użytkowników języka Java. Gadać to łatwo, ale robić nie ma komu! Na szczęście to właśnie Szymonowi się w pewnym momencie zachciało 🙂 I chociaż sam byłem jedną z pierwszych osób, które dołączyły do organizowania JUG-a, to obstawiam, że ani ja, ani żadna z pozostałych osób sama z siebie nie ruszyłaby z taką inicjatywą.

Dlaczego o tym piszę? Bo właśnie wczoraj Szymon zdecydował się odsunąć w cień i zakończyć swoją przygodę z prowadzeniem grupy. Tym samym, w trzonie kapituły nie została już żadna osoba, która cztery lata temu rozkręcała start grupy. Kiedyś ten moment musiał nastąpić. Na szczęście w obecnym składzie znajdują się osoby, które sprawnie potrafią pociągnąć ten wózek dalej. Trzymam kciuki za kolejne lata istnienia JUG-a, a Szymonowi jeszcze raz dziękuję za ogrom pracy i swojego czasu jaki włożył w liderowanie grupie.

Cykl artykułów "Vademecum Juniora"

Ten wpis jest częścią cyklu, w ramach którego opisuję moje doświadczenia i spostrzeżenia na temat programistycznego rzemiosła. Cykl jest dedykowany osobom rozpoczynającym swoją przygodę z zawodowym programowaniem lub planują taki krok w przyszłości.

Artykuły składające się na Vademecum Juniora zawierają różne porady, wskazówki i przykłady z pracy jako programista. Nie są one ani uporządkowane chronologicznie, ani mocno ze sobą powiązane. Możesz je więc czytać niezależnie od siebie i w dowolnej kolejności. Polecam jednak zapoznać się z treścią wszystkich wpisów, gdyż wierzę, że z każdego możesz dowiedzieć się czegoś wartościowego.

Rusz dupę!

Dzisiejszy wpis nie bez powodu wrzuciłem do kategorii Vademecum Juniora. Chciałem Cię nim gorąco zachęcić do uczęszczania w spotkaniach lokalnych grup programistycznych. Jeżeli programowanie to nie tylko Twoja praca, ale również i pasja, to nie ma lepszego miejsca na zdobywanie praktycznej wiedzy na dowolny temat, a w najgorszym wypadku na zdobywaniu informacji gdzie tej wiedzy szukać.

W czasach, w których żyjemy, jesteśmy bombardowani informacjami ze wszystkich stron. Mózg przeciętnego człowieka nie jest nawet w stanie ogarnąć miejsc, w których mogą znajdować się przydatne dla danej osoby informacje. Spotkania takich grup są idealnym miejscem, żeby skorzystać z… mózgów innych programistów 😉

Before/after-party są kluczowe

Nie dość, że otrzymujesz solidną porcję wiedzy bezpośrednio od prelegentów, którzy znają się na omawianym temacie, to dodatkowo jeszcze więcej przefiltrowanych informacji możesz zaczerpnąć z zakulisowych rozmów. Beforeparty, afterparty, networking – jak zwał, tak zwał, ale to w nich tkwi największa siła meetupów.

Spójrz poniżej na wyniki badań amerykańskich naukowców, pokazujących ile procent wiedzy chłoniesz w zależności od sposobu konsumowania spotkań programistów:

  • 20% – obejrzenie nagrania na YouTube,
  • 50% – uczestnictwo w spotkaniu tylko po to, żeby wysłuchać prelekcje,
  • 70% – przybycie na spotkanie 30 minut wcześniej i uczestnictwo (nawet bierne) w dyskusjach oraz wysłuchanie prelekcji,
  • 100% – przybycie na spotkanie 30 minut wcześniej i uczestnictwo (nawet bierne) w dyskusjach, wysłuchanie prelekcji oraz uczestnictwo (nawet bierne) w afterparty,
  • 120% – przybycie na spotkanie 30 minut wcześniej i uczestnictwo (nawet bierne) w dyskusjach, wysłuchanie prelekcji oraz aktywnie zakraplane uczestnictwo w afterparty 😉

Amerykańscy naukowcy nie mogą się mylić, a ja mogę to tylko potwierdzić. Udział w prawie wszystkich spotkaniach grupy Toruń JUG i w większości następujących po nich afterparty pokazał mi, że to właśnie towarzyszące spotkaniom rozmowy są ogromną wartością dodaną.

Jeżeli nie był[a|e]ś przynajmniej na jednym spotkaniu lokalnej grupy IT, to zachęcam, żebyś przestał(a) zwlekać i to uczynił(a). Jeśli z kolei jesteś w grupie osób, które regularnie uczestniczą w spotkaniach, ale nigdy nie był[a|e]ś na żadnym afterparty, to nie wahaj się dłużej i to zrób. Nie ma czego się bać – jak mawia mój 3-letni synek 😉 Nie musisz od razu aktywnie uczestniczyć w dyskusjach, jeśli się krępujesz. Wystarczy, że na początek usiądziesz obok i przysłuchasz toczącym się rozmowom. Założę się, że po kilku minutach, któraś z nich Cię wciągnie.

Podoba Ci się ten wpis?

Rzuć okiem na mój profil na Patronite.

Gdzie szukać grup?

Całkiem niedawno, po raz kolejny ktoś zapytał mnie gdzie może znaleźć grupę użytkowników jakiegoś konkretnego języka, która spotyka się ze sobą twarzą w twarz. Kiedy 4 lata temu startowaliśmy Toruń JUG, to odpowiedź nie była aż tak oczywista. Dziś jest: portal Meetup.

Mimo, że Meetup powstał w 2002 roku, to do niedawna nie był bardzo popularny w Polsce. Dziś, mimo kilku drobnostek, które można by zrobić lepiej, portal jest pierwszym wyborem każdej nowo-zakładanej grupy, która planuje spotkania „na żywo”.

Antysystemowcy próbują korzystać z grup na Facebooku, ale jest to raczej nisza i w sumie rozumiem dlaczego. Grupy na Facebooku są fajnym narzędziem, ale raczej dla osób działających wyłącznie albo przede wszystkim online.

Mapa polskich JUG-ów

Jeżeli szukasz grupy użytkowników języka Java w swojej okolicy, to rzuć okiem na poniższą mapkę. Zawiera ona wszystkie obecnie aktywne grupy tego typu w Polsce. W opisie każdej z nich znajdziesz przydatne linki kierujące do stron danej grupy.

Uwaga 1: lokalizację każdej z grup przypiąłem w miejscu gdzie najczęściej odbywały się jej spotkania.

Uwaga 2: jeżeli zauważycie, że lokalizacja mogłaby być przypięta lepiej lub któryś z linków jest nieprawidłowy, to dajcie mi o tym znać w komentarzu poniżej, a ja to poprawię.

Uwaga 3: jeśli chcesz śledzić wszystkie polskie JUG-i w jednym miejscu, to zachęcam Cię do subskrybowania mojej listy na Twitterze.

Numer spotkania nie ma dla Ciebie znaczenia

Każdemu młodemu adeptowi programowania, który nie był jeszcze na żadnym spotkaniu lokalnej grupy, chciałbym zwrócić uwagę, że numer spotkania ma wyłącznie statystyczne i organizacyjne znaczenie. Być może uśmiech zagościł teraz na Twojej twarzy, ale dla części osób nie jest to sprawa oczywista. Organizując JUG-a w Toruniu dochodziły do nas głosy, że część studentów „boi się” przyjść, bo spotkanie ma numer dwadzieścia ileś i nie będą wiedzieli o co chodzi, ze względu na to, że nie byli na poprzednich. Oficjalnie dementuję te plotki 🙂 Spotkania grup tego typu są praktycznie niezależnymi wydarzeniami i jedyne co je łączy to organizatorzy. Śmiało można dołączać do spotkań w dowolnie wybranym momencie.

To nie sekta

Działa to również w drugą stronę 🙂 Grupy użytkowników, to nie sekta, ani mafia, z której się nie odchodzi 😉 I chociaż gorąco zachęcam do regularnego uczestnictwa w spotkaniach (chociażby po to, żeby wyjść z programistycznej nory), to możesz również uczestniczyć wyłącznie w spotkaniach interesujących Cię tematycznie. Jest to co prawda mniej rentowna opcja od tej pierwszej, ale znacznie bardziej rentowna od nieprzychodzenia wcale 🙂

Zapraszam raz jeszcze!

Cały wpis miał za zadanie zachęcić Cię do brania udziału w spotkaniach lokalnych grup użytkowników technologii, które Cię interesują. Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Ciebie przynajmniej do spróbowania. Wierzę, że nie pożałujesz 🙂

Jeżeli jesteś jedną z osób, która regularnie uczestnicz w tego typu wydarzeniach i faktycznie widzi z tego profity, to napisz proszę o tym w komentarzu – niech inni zobaczą, że to nie tylko moja, odosobniona opinia. Mam nadzieję, że pojawi się chociaż jeden komentarz 😉

Jeśli z kolei jesteś jedną z tych osób, która powtarza: „szkoda, że w moim mieście nie ma grupy XYZ”, to ja odpowiadam: „załóż ją!”. To wymaga trochę pracy, ale przy odrobinie pomocy innych naprawdę da się to ogarnąć. Nie wiesz jak zacząć? Zapytaj w komentarzu, a opowiem Ci jak wyglądało to z JUG-iem w Toruniu.

Bądź na bieżąco!

Podobają Ci się treści publikowane na moim blogu? Nie chcesz niczego pominąć? Zachęcam Cię do subskrybowania kanału RSS, polubienia fanpage na Facebooku, zapisania się na listę mailingową:



Uwaga! Jeżeli w ciągu 24-godzin od zapisania się na listę mailingową nie otrzymasz wybranego przez siebie prezentu to skontaktuj się ze mną.

Zgoda? Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przesyłanie Ci starannie wyselekcjonowanych informacji marketingowych. Dane są przechowywane w systemie MailChimp i nie są udostępniane nikomu więcej.

lub śledzenia mnie na Twitterze. Generalnie polecam wykonanie wszystkich tych czynności, bo często zdarza się tak, że daną treść wrzucam tylko w jedno miejsce. Zawsze możesz zrobić to na próbę, a jeśli Ci się nie spodoba – zrezygnować :)

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do powiązanych grup na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

W grupie Programista Na Swoim znajdziesz wiele doświadczonych osób chętnych do porozmawiania na tematy krążące wokół samozatrudnienia i prowadzenia programistycznej działalności gospodarczej. Vademecum Juniora przeznaczone jest zaś do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat życia, kariery i problemów (niekoniecznie młodego) programisty.

1 000 000 zł

Milion złotych. Tak, milion złotych. Milion złotych to cel, który sobie postawiłem jakiś czas temu. Chcę zarobić milion złotych na tym blogu. Do tej pory zebrało się 25 447,69 zł, więc jak widzisz jest już co pokazać, ale do celu nadal sporo brakuje. Jeszcze nie wiem do końca jak, ale to zrobię. Na pewno nigdy nie będę pobierał żadnych opłat za dostęp do treści, bo tymi chcę się po prostu dzielić.

Wysoko ponad ten milion stawiam na szerzenie wiedzy i dotarcie do jak największej liczby osób. I tu mam prośbę do Ciebie: jeśli uważasz, ten artykuł za wartościowy, to udostępnij go proszę swoim znajomym. Przy lewej lub dolnej (na małych wyświetlaczach) krawędzi ekranu znajdziesz przyciski, które Ci to ułatwią. Jeżeli ich nie widzisz, to najprawdopodobniej zostały zablokowane przez Twój program do blokowania reklam. Niezależnie od tego, czy prześlesz ten wpis dalej, czy nie, to ja i tak dziękuję Ci serdecznie za doczytanie do tego miejsca! Do przeczytania niebawem.

PS. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu tak bardzo, że chciał(a)byś mi się w jakiś sposób odwdzięczyć, to mam dla Ciebie kilka ciekawych propozycji, z których możesz skorzystać. Szczególnie gorąco zachęcam do wsparcia poprzez serwis Patronite, ale jeżeli zdecydujesz się na którąkolwiek z wymienionych opcji, to serdecznie Ci za to DZIĘKUJĘ!

Picture Credits