Prawie dwa lata regularnego blogowania i rok budowania aktywnej społeczności wokół bloga (m.in. fanpagegrupa na Facebooku) pokazały mi, że to satysfakcjonująca, ale również wymagająca praca. Sama komunikacja poprzez Facebooka, odpowiadanie na wszystkie pytania mailowe, czy komentarze pojawiające się na blogu zjada masę czasu, a dorzucenie do tego chęci ciągłego aktualizowania opublikowanych wcześniej treści (żeby były zgodne z aktualnie obowiązującym prawem polskim) sprawia, że na nowe, dobrej jakości artykuły wymagające solidnego researchu tego czasu mi brakuje. Postanowiłem coś z tym zrobić.

Nie rzucam pracy 🙂

Nie, nie zamierzam rzucać pracy i programowania (które cały czas bardzo lubię) i zająć się wyłącznie blogowaniem. Nic z tych rzeczy 😉 Wpadłem na pomysł przetransferowania kilku(nastu) godzin pracy zarobkowej z jednego miejsca na drugie… ale po kolei 🙂

1 artykuł w tygodniu

Po całkiem owocnym 2016 roku postawiłem sobie po cichu (nie dzieląc się nim z nikim) swój prywatny cel. Cel, który uważałem za ambitny, zważywszy na moje priorytety i wszystkie zobowiązania w tamtym czasie (rodzina, około 40 godzin pracy zarobkowej, prowadzenie działalności gospodarczej, współprowadzenie grupy Toruń JUG, organizacja Toruń JUG Day itp.). Chciałem publikować na blogu jeden artykuł w tygodniu, który przynosiłby Tobie maksimum wartości. Jeżeli masz bardzo, bardzo wprawne oko, to mogł[a|e]ś zauważyć, że praktycznie przez cały 2017 rok (z wyjątkiem małej przerwy w trakcie kapitalnego remontu mieszkania) w każdy czwartek o godzinie 21:40 (zgadniesz dlaczego akurat tak? 🙂 ) na blogu pojawiał się nowy artykuł. Aż do dziś. Dzisiejszym wpisem kończę z tym postanowieniem. Kolejny pojawi się dopiero kiedy przyjdzie na niego pora. Bez ciśnienia. Być może będzie to przyszły tydzień, ale gwarancji już nie ma.

130 na liczniku

Musiałem o tym napisać publicznie, bo sam (jak zwykle) nie potrafię wykasować z mózgu dążenia mimo wszelkich przeciwności do raz obranego celu. Cała sytuacja delikatnie mnie smuci, bo na liście pomysłów na nowe wpisy mam aktualnie 130 pozycji. To aż dwu i pół letni(!) zapas właśnie przy założeniu publikowania jednego wpisu na tydzień. A najlepsze jest to, że ta lista wcale się nie kurczy. Wręcz przeciwnie – cały czas wpadają mi do głowy jakieś nowe pomysły, które lądują w kolejce oczekujących (prawie jak do lekarza specjalisty na NFZ 😉 ). Z tego względu zdecydowałem się coś z tym zrobić. Nie byłym sobą, gdybym chociaż nie spróbował poszukać alternatywnego rozwiązania. Postawiłem na coś, co chodziło mi od czasu do czasu po głowie, ale do tej pory nie widziałem ani potrzeby, ani sensu jego stosowania.

Profil w serwisie Patronite

Założyłem profil w serwisie Patronite. Przygotowałem progi, ustawiłem cele. Wszystko po to, żeby móc spokojnie „przesunąć” część czasu z pracy zarobkowej właśnie na blogowanie. Na tworzenie artykułów, z których jestem szczególnie zadowolony, a które Tobie przynoszą najwięcej wartości. Na tworzenie artykułów, które będą mogły konkurować z poniższymi:

Zostań moim Patronem

W tym momencie piłeczka jest po Twojej stronie. Teraz to Ty masz szansę współdecydować o tempie rozwoju i tematyce treści pojawiającej się na łamach tego bloga. Wystarczy, że zdecydujesz się dołożyć swoją cegiełkę poprzez serwis Patronite. Do niczego Cię nie zmuszam i decyzję pozostawiam wyłącznie Tobie. Nie mam zielonego pojęcia, jaki będzie efekt tego eksperymentu. Mam jednak nadzieję, że właśnie Ty zdecydujesz się być jego częścią 🙂

Bądź na bieżąco!

Podobają Ci się treści publikowane na moim blogu? Nie chcesz niczego pominąć? Zachęcam Cię do subskrybowania kanału RSS, polubienia fanpage na Facebooku, zapisania się na listę mailingową (spokojnie, nie rozsyłam spamu):



Uwaga: Jeżeli w ciągu 24-godzin od zapisania się na listę mailingową nie otrzymasz wybranego przez siebie prezentu to skontaktuj się ze mną.

lub śledzenia mnie na Twitterze. Generalnie polecam wykonanie wszystkich tych czynności, bo często zdarza się tak, że daną treść wrzucam tylko w jedno miejsce. Zawsze możesz zrobić to na próbę, a jeśli Ci się nie spodoba – zrezygnować :)

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do powiązanych grup na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

W grupie Programista Na Swoim znajdziesz wiele doświadczonych osób chętnych do porozmawiania na tematy krążące wokół samozatrudnienia i prowadzenia programistycznej działalności gospodarczej. Vademecum Juniora przeznaczone jest zaś do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat życia, kariery i problemów (nie koniecznie młodego) programisty.

1 000 000 zł

Milion złotych. Tak, milion złotych. Milion złotych to cel, który sobie postawiłem jakiś czas temu. Chcę zarobić milion złotych na tym blogu. Do tej pory zebrało się 6259,56 zł, więc jak widzisz jeszcze trochę brakuje. Jeszcze nie wiem do końca jak, ale to zrobię. Na pewno nigdy nie będę pobierał żadnych opłat za dostęp do treści, bo tymi chcę się po prostu dzielić.

Wysoko ponad ten milion stawiam na szerzenie wiedzy i dotarcie do jak największej liczby osób. I tu mam prośbę do Ciebie: jeśli uważasz, ten artykuł za wartościowy, to udostępnij go proszę swoim znajomym. Przy lewej lub dolnej (na małych wyświetlaczach) krawędzi ekranu znajdziesz przyciski, które Ci to ułatwią. Jeżeli ich nie widzisz, to najprawdopodobniej zostały zablokowane przez Twój program do blokowania reklam. Niezależnie od tego, czy prześlesz ten wpis dalej, czy nie, to ja i tak dziękuję Ci serdecznie za doczytanie do tego miejsca! Do przeczytania niebawem.

PS. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu tak bardzo, że chciał(a)byś mi się w jakiś sposób odwdzięczyć, to mam dla Ciebie kilka ciekawych propozycji, z których możesz skorzystać. Szczególnie gorąco zachęcam do wsparcia poprzez serwis Patronite, ale jeżeli zdecydujesz się na którąkolwiek z wymienionych opcji, to serdecznie Ci za to DZIĘKUJĘ!

Picture Credits