Nie pamiętam, czy poruszałem tutaj temat, który przewinął mi się jakiś czas temu na Twitterze. W jednej z dyskusji padło pytanie czy lepiej blogować po polsku, czy po angielsku. Jej uczestnicy rozważali jakie są plusy i minusy obydwu wyborów. Padło stwierdzenie, że ktoś bloguje po angielsku żeby polepszyć znajomość języka angielskiego. Nie neguję żadnej opinii, ale jako osoba, która próbuje blogować gdzieś od 2005 mam na ten temat swoje zdanie.

Jeżeli celem Twojego blogowania ma być tworzenie treści i przekazywanie wiedzy innym, to:

  • wykorzystaj dojrzały silnik blogowy (np. WordPress), w którym większość problemów została już rozwiązana,
  • zdecyduj się na domenę oraz szablon graficzny i przestań je co chwilę zmieniać,
  • pisz w języku, w którym czujesz się swobodnie, chyba, że masz naprawdę dobre uzasadnienie pisania w języku obcym,
  • staraj się nie generować sobie dodatkowych rzeczy do zrobienia, które będą ociągały Cię od tworzenia treści.

Wśród młodych programistów rozpoczynających swoją blogową przygodę często widziałem sytuacje, w których stawiają bloga przy pomocy narzędzia generującego statyczne strony napisanego w języku programowania, którego nie znają (no bo przecież „przy okazji” nauczę się narzędzia i nowego języka) i decydują się pisać po angielsku (żeby podszlifować jego znajomość), a przy okazji raz na dwa miesiące zmieniają adres bloga albo jego wygląd. Nie dziwię się. Sam tak robiłem. Jedyny efekt jaki przynosi taka strategia, to publikowanie treści raz na kilka miesięcy, bo na więcej nie starcza czasu.