Od 2019 rok zmienia się termin podjęcia decyzji o przejściu na inną formę opodatkowania. Do 2018 roku zmiany formy opodatkowania można było dokonywać do 20 stycznia włącznie. Teraz termin został przesunięty o minimum miesiąc na naszą korzyść.

Minimum, bowiem jest on teraz bardziej elastyczny. Osoby, które osiągną pierwszy przychód w styczniu muszą zdecydować o ewentualnej zmianie formy opodatkowania do 20 lutego. A w ogólności zasada jest taka, że formę opodatkowania można zmienić do 20 dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym osiągnięto pierwszy przychód z działalności.

W życie wszedł również przepis, który może przeważyć szalę gdy rozważamy przejście na podatek liniowy, ponieważ na skali podatkowej rozliczając się wraz z małżonkiem uderzamy już w sufit. Od 2020 roku będziemy bowiem zobowiązani do zapłaty zaliczki na podatek dochodowy w styczniu (za grudzień lub IV kwartał 2019 roku), a dopiero potem, urząd skarbowy zwróci nam to co nadpłaciliśmy.

Do tej pory było tak, że jeżeli zdążyliśmy złożyć PIT za poprzedni rok do 20 stycznia, to wspomnianej zaliczki nie musieliśmy płacić. Wystarczyło rozliczyć wszystko za jednym razem i wpłacić tylko faktycznie należny podatek.

Było to szczególnie korzystne dla osób w sytuacji podobnej do mojej, gdzie sam przekraczałem pierwszy próg podatkowy, ale wraz z żoną (która jest na urlopie wychowawczym) mieściliśmy się pod progiem. Dzięki tej zasadzie nie musiałem płacić 32-procentowej zaliczki w styczniu i czekać na zwrot pieniędzy. Teraz to się zmieni.