Zastanawiasz się jaką formę zatrudnienia wybrać? Nie wiesz co będzie lepsze? Umowa o pracę, czy własna działalność gospodarcza? A może by tak skorzystać z… obydwu rozwiązań jednocześnie?

Ale jak to?! To jest możliwe?

Jak najbardziej! Musisz tylko pamiętać o kilku wynikających z tego konsekwencjach.

Z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej musisz opłacać tylko składkę zdrowotną

Podstawowym plusem prowadzenia działalności gospodarczej jednocześnie z pracą etatową jest „oszczędność” przy opłacaniu składek ZUS. Faktem jest, że zarówno od umowy o pracę jak i z jednoosobowej działalności gospodarczej należy odprowadzać składki ZUS. Jeżeli jednak prowadząc działalność gospodarczą, będziesz zarabiał(a) miesięcznie, z tytułu umowy o pracę co najmniej najniższą krajową (w 2017 roku jest to 2000 zł brutto), to jako przedsiębiorca będziesz zobowiązan[a|y] odprowadzać tylko składkę zdrowotną ze swojej firmy. Składki społeczne stają się z tego tytułu dobrowolne.

Ilość i wymiar etatów nie ma znaczenia

Dodatkowo prawo nie narzuca, że wynagrodzenie to musi pochodzić z jednej umowy o pracę, czy też że wymiar etatu musi być pełen. Liczy się tylko to czy wszystkie miesięczne dochody sumują się minimum do najniższej krajowej. Możesz więc mieć, na przykład, podpisane 3 umowy o pracę: 500 zł brutto za 1/20 etatu w pierwszej firmie, 1300 zł brutto za 1/10 etatu w drugiej firmie oraz 200 zł brutto za 1/40 etatu w trzeciej firmie i zwolnienie ze składek społecznych z Twojej działalności będzie Cię obowiązywało.

W trakcie bezpłatnego urlopu musisz odprowadzać składki społeczne

Nie wiem czy wiesz, ale pracując na etacie masz możliwość skorzystania z urlopu bezpłatnego. Taka opcja przydaje się, kiedy wykorzystasz wszystkie inne możliwości wzięcia wolnego. Jak sama nazwa wskazuje, w czasie tego urlopu nie otrzymujesz wynagrodzenia, a co za tym idzie pracodawca nie odprowadza za ciebie żadnych składek do ZUS. W tym momencie, w trakcie etatowego urlopu bezpłatnego pojawia się obowiązek opłacania przez Ciebie składek społecznych z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej.

„Tracisz” mały ZUS

Brak konieczności opłacania składek społecznych niesie ze sobą pewną konsekwencję. Mianowicie pomimo ich nieopłacania z miesiąca na miesiąc „traci się” przywilej opłacania małego ZUS-u. Przysługuje on bowiem nowym przedsiębiorcom przez pierwsze 24 pełne miesiące prowadzenia działalności i dotyczy właśnie składek społecznych. Niestety to, że się z tego przywileju w danym momencie nie korzysta nie daje możliwości przesunięcia go w czasie.

Łyżką miodu w tej beczce dziegciu jest to, że nie traci się całego prawa, a jedynie te miesiące, w których składki były opłacane z tytułu etatu. Kiedy więc w trakcie pierwszych 24 miesięcy prowadzenia działalności zrezygnujesz z etatu, to od kolejnego, aż do 24 miesiąca nadal masz prawo skorzystać z małego ZUS-u.

Składkę zdrowotną z DG możesz odliczyć od etatu

Ponad rok temu napisałem, że duża część składki zdrowotnej opłacanej przez przedsiębiorcę do niego wraca. Dzieję się tak dzięki możliwości odliczenia jej od zapłaconego podatku. „Problem” pojawia się wtedy, kiedy działalność przynosi straty, a co za tym idzie nie ma od czego odprowadzić podatku. W tym miejscu „na ratunek” przychodzi podatek płacony od… umowy o pracę. Dozwolone jest bowiem odejmowanie składki zdrowotnej od podatku z różnych źródeł. To drugi, wyraźny plus prowadzenia działalności będąc jednocześnie na etacie.

Jak chorujesz to wszędzie, ale „chorobowe” dostaniesz tylko z jednego miejsca

Kiedy w czasie choroby lekarz wystawi Ci zwolnienie L4 i skorzystasz z niego u Twojego etatowego pracodawcy otrzymując zasiłek chorobowy z ZUS, musisz pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze: z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej takiego zasiłku już nie dostaniesz – nie można pobierać go z dwóch źródeł jednocześnie. Po drugie pamiętaj, że w czasie zwolnienia lekarskiego nie wolno Ci pracować na rzecz Twojej własnej działalności – w razie kontroli grozi to cofnięciem i koniecznością zwrotu zasiłku chorobowego. I nie mów, że nie ostrzegałem 😉

Licznik stażu pracy nabija kilometry

Staż pracy to taki twór, który sumuje wszystkie okresy zatrudnienia, a na jego podstawie określane są różne przywileje pracownicze (np. ilość urlopu wypoczynkowego, możliwość przejścia na emeryturę itp.). Do stażu wlicza się sporo rzeczy, m.in. czas pracy na etacie. Nie wpada w niego jednak okres prowadzenia działalności gospodarczej – działając jako DG nikt nas nie zatrudnia, a jedynie z nami „współpracuje”. Połączenie pracy etatowej i prowadzenia działalności ma zalety również na tym polu. To co w tym czasie przepracujesz na etacie również wpada do Twojego stażu pracy.

Cykl artykułów "Samozatrudnienie - blaski i cienie"

Ten wpis jest częścią cyklu, w którym staram się rozwiać wszelkie wątpliwości na temat samozatrudnienia. Poszczególne artykuły są od siebie niezależne i możesz je czytać osobno, jednak przeczytanie wszystkich dostarczy Ci pakiet kompleksowej wiedzy.

  1. Jak przejść na samozatrudnienie i nie dostać wrzodów żołądka?
  2. Kiedy opłaca się przejść z etatu na samozatrudnienie?
  3. Starcie z pierwszym kontraktem
  4. Co wynika z jednoczesnego prowadzenia działalności i pracy na etacie?

Pracodawca nie musi wiedzieć o działalności gospodarczej

Polskie prawo nie narzuca Ci konieczności informowania Twojego etatowego pracodawcy o tym, że prowadzisz działalność gospodarczą. Nie musisz tego robić.

Podatki mogą Cię wydać

Mimo, że nie masz obowiązku informowania swojego pracodawcy o prowadzeniu działalności wprost, to pewne obowiązkowe działania mogą Cię wydać. Jeżeli Twój pracodawca złożył za Ciebie oświadczenie PIT-2, mówiące o nieosiąganiu dochodów z innych źródeł, to powinien je wycofać. Dodatkowo jeśli rozliczasz działalność skalą podatkową, to musisz oświadczyć pracodawcy, że zamierzasz samodzielnie rozliczać kwotę wolną od podatku. Nie musisz mówić, że ma to związek z prowadzeniem działalności, ale jest duża szansa, że sam się domyśli.

Uważaj na zapisy w umowie o pracę…

Prawo prawem, ale w umowie o pracę mogą wystąpić zapisy, które będą wymagały dogadania się z szefem w sprawie rozpoczęcia, czy prowadzenia własnej firmy. Przykładowo, umowa może zawierać klauzulę mówiącą o konieczności uzyskania zgody pracodawcy na podjęcie innej pracy zarobkowej. Zdarzają się również zapisy o zakazie konkurencji, na które musisz szczególnie uważać zakładając działalność w tym samym obszarze co firma Twojego pracodawcy. To tylko przykłady. Każda umowa o prace może wyglądać inaczej i musisz się jej indywidualnie przyjrzeć.

…oraz na kodeks pracy

Grzegorz słusznie zwrócił mi uwagę, że sam kodeks pracy mówi o lojalności wobec pracodawcy, a więc brak zapisu w Twojej umowie o prace nie zwalnia Cię automatycznie z zakazu konkurencji. Tak naprawdę to ile ludzi na świecie, tyle będzie odrębnych przypadków. Warto więc po pierwsze porozmawiać i dogadać się ze swoim pracodawcą jak człowiek z człowiekiem, a po drugie skonsultować swoje umowy z prawnikiem, żeby mieć świadomość w co można wdepnąć.

Chcesz móc częściej czytać tego typu artykuły?

Teraz masz na to większy wpływ niż kiedykolwiek! Wejdź na portal Patronite i wesprzyj to co robię.

Żeby dowiedzieć się szczegółów zapoznaj się z tym artykułem.

Jako DG nie możesz programować dla tej samej firmy, dla której programujesz na etacie

Last but not least, prawo polskie nie dopuszcza sytuacji, w której Jan Kowalski pracujący na etacie w firmie Super Oprogramowania Sp. z o.o. wystawia jej w tym samym czasie faktury za usługi działalności Jan Kowalski Usługi Programistyczne. Zakres usług świadczonych dla obecnego pracodawcy musi być różny rodzajowo od pracy wykonywanej na podstawie umowy o pracę. Nie możesz więc brać roboty od swojego szefa i wykonywać jej po godzinach jako Ty-firma. Przed takimi sytuacjami powinien chronić się również Twój pracodawca, bo to on może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za próby obchodzenia przepisów prawa pracy związanych z czasem pracy i nadgodzinami.

Ty-firma możesz pracować na rzecz obecnego pracodawcy tylko wtedy gdy wykonujesz innego rodzaju usługi. Jeżeli na etacie jesteś programistą, to jako firma możesz na przykład kosić trawnik 😉 Do sprawdzenia jest przypadek, w którym jako etatowy programista możesz być firmą-administratorem systemów. Obstawiam niestety, że to jednak leży zbyt blisko siebie i nie jest dopuszczalne.

Legalne „obchodzenie” prawa

Możesz się teraz zastanawiać, czy nie napisałem tu jakichś głupot. Jest duża szansa, że chociaż raz w życiu spotkał[a|e]ś kogoś, kto jednocześnie pracował na przykład na 1/5 etatu oraz wystawiał faktury z działalności za pracę tego samego typu dla „jednej firmy”. Tylko to tak naprawdę nie była jedna firma, bo taka opcja jest prawnie zabroniona. W takim przypadku jest wysoce prawdopodobne, że za tą „jedną firmą” stoi właściciel (lub właściciele) posiadający kilka spółek zajmujących się podobną działalnością, a osoba, którą spotkałeś pracuje na etacie dla Spółki XYZ, ale faktury wystawia dla Spółki ABC. Taka sytuacja nie jest zabroniona i jest dosyć częstym orężem lekko „nagiętej” optymalizacji podatkowej i finansowej.

Ten sam mechanizm jest zresztą wykorzystywany do obchodzenia restrykcji związanych z wystawianiem faktury dla byłego pracodawcy – na etacie zatrudnia Cię Spółka XYZ, zwalniasz się, a dzień później wystawiasz fakturę Spółce ABC. Pieniądze na Twoje wynagrodzenie wychodzi od tego samego właściciela, a Ty nadal masz prawo do małego ZUS-u i opodatkowania podatkiem liniowym od ręki.

Niestety nie jest to jedyna, skłaniająca do nadużyć „luka” w naszym prawie 🙁

Posłowie

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis zainspirował Cię do głębokiego przemyślenia decyzji o wyborze pomiędzy etatem, a działalnością. Być może to właśnie mix obydwu form zatrudnienia będzie dla Ciebie najlepszą opcją. Liczę również na to, że wpis przypadnie do gustu Michałowi, który mnie o niego poprosił 😉 Dzięki Michał – z mojej perspektywy był to całkiem ciekawy research! 🙂

Starałem się nie pominąć żadnych plusów, ani minusów korzystania ze związku etat-działalność, ale jeżeli masz większe doświadczenie w tym temacie, a ja walnąłem jakąś gafę, to napisz mi proszę o tym w komentarzu poniżej. Będę bardzo wdzięczny. Zachęcam Cię również do zadawania pytań, jeżeli przyszły Ci takowe do głowy. A jeśli tak jak Michał, chciałbyś przeczytać mój artykuł na jakiś konkretny temat, to zostawienie informacji o tym poniżej jest jak najbardziej wskazane 🙂

Bądź na bieżąco!

Podobają Ci się treści publikowane na moim blogu? Nie chcesz niczego pominąć? Zachęcam Cię do subskrybowania kanału RSS, polubienia fanpage na Facebooku, zapisania się na listę mailingową (spokojnie, nie rozsyłam spamu):



Uwaga: Jeżeli w ciągu 24-godzin od zapisania się na listę mailingową nie otrzymasz wybranego przez siebie prezentu to skontaktuj się ze mną.

lub śledzenia mnie na Twitterze. Generalnie polecam wykonanie wszystkich tych czynności, bo często zdarza się tak, że daną treść wrzucam tylko w jedno miejsce. Zawsze możesz zrobić to na próbę, a jeśli Ci się nie spodoba – zrezygnować :)

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do powiązanych grup na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

W grupie Programista Na Swoim znajdziesz wiele doświadczonych osób chętnych do porozmawiania na tematy krążące wokół samozatrudnienia i prowadzenia programistycznej działalności gospodarczej. Vademecum Juniora przeznaczone jest zaś do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat życia, kariery i problemów (nie koniecznie młodego) programisty.

1 000 000 zł

Milion złotych. Tak, milion złotych. Milion złotych to cel, który sobie postawiłem jakiś czas temu. Chcę zarobić milion złotych na tym blogu. Do tej pory zebrało się 12 820,52 zł, więc jak widzisz jest już co pokazać, ale do celu nadal sporo brakuje. Jeszcze nie wiem do końca jak, ale to zrobię. Na pewno nigdy nie będę pobierał żadnych opłat za dostęp do treści, bo tymi chcę się po prostu dzielić.

Wysoko ponad ten milion stawiam na szerzenie wiedzy i dotarcie do jak największej liczby osób. I tu mam prośbę do Ciebie: jeśli uważasz, ten artykuł za wartościowy, to udostępnij go proszę swoim znajomym. Przy lewej lub dolnej (na małych wyświetlaczach) krawędzi ekranu znajdziesz przyciski, które Ci to ułatwią. Jeżeli ich nie widzisz, to najprawdopodobniej zostały zablokowane przez Twój program do blokowania reklam. Niezależnie od tego, czy prześlesz ten wpis dalej, czy nie, to ja i tak dziękuję Ci serdecznie za doczytanie do tego miejsca! Do przeczytania niebawem.

PS. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu tak bardzo, że chciał(a)byś mi się w jakiś sposób odwdzięczyć, to mam dla Ciebie kilka ciekawych propozycji, z których możesz skorzystać. Szczególnie gorąco zachęcam do wsparcia poprzez serwis Patronite, ale jeżeli zdecydujesz się na którąkolwiek z wymienionych opcji, to serdecznie Ci za to DZIĘKUJĘ!

Picture Credits