Przy okazji rozwiązywania umowy z Regionalnym Inkubatorem Przedsiębiorczości prowadzonym przez Kujawsko-Pomorski Fundusz Pożyczkowy, którego usługi serdecznie polecam, miałem okazje przekonać się na własnej skórze, że umowa najmu na czas określony (inaczej mówiąc: oznaczony) różni się od umowy najmu na czas nieokreślony nie tylko okresem na jaki jest zawierana. Podstawowa różnica jest znacznie bardziej istotna.

Co ja sobie myślałem?

Przed tym wydarzeniem myślałem, że umowa na czas określony to nic innego jak umowa na czas nieokreślony tyle tylko, że zawarta zostaje na jakiś ustalony przez obie strony okres czasu. Nie zawahałem się więc podpisać umowy od razu na 3 lata, zamiast na rok tak jak mi proponowano. W momencie złożenie prośby o wcześniejsze rozwiązanie umowy zobaczyłem jak bardzo byłem w błędzie. Okazało się bowiem, że podstawowa różnica pomiędzy tymi dwoma typami umów jest w sposobie ich rozwiązywania.

Faktyczna różnica pomiędzy umową na czas określony, a umowa na czas nieokreślony

Umowa na czas nieokreślony zazwyczaj zawiera klauzulę, która mówi, że może ją wypowiedzieć dowolna ze stron z zachowaniem odpowiedniego terminu wypowiedzenia bez podawania jakiejkolwiek przyczyny. Jeśli takiej klauzuli nie ma, to dokładnie to samo mówi w tej sprawie kodeks cywilny, który ma tutaj zastosowanie.

W przypadku umowy na czas określony rzecz ma się zupełnie inaczej. Umowa zostaje zawarta na ustalony okres czasu i jej przedwczesne rozwiązanie jest ściśle określone w jej treści oddzielnie dla obydwu ze stron. Mnie dotyczyła taka treść:

2. Najemcy przysługuje prawo rozwiązania Umowy, z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia, ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego, w sytuacji:
a) udokumentowanego znacznego osłabiania kondycji finansowej przedsiębiorstwa,
b) zawieszenia/zaprzestania prowadzenia działalności,
c) braku możliwości dalszego rozwoju firmy w RIP KPFP spowodowanego niemożliwością najmu dodatkowej, niezbędnej powierzchni, w budynku RIP KPFP, pod prowadzoną działalność.

Jak widać są to trzy jasno sprecyzowane punkty mojego wyjścia z tejże umowy, z których żaden niestety nie miał w moim przypadku zastosowania. W tym momencie zrobiło mi się trochę gorąco 🙂 Na szczęście w umowie była jeszcze jedna klauzula:

Wynajmujący może wyrazić zgodę na wcześniejsze rozwiązanie Umowy, za porozumieniem stron, na pisemny wniosek Najemcy, zawierający stosowne uzasadnienie rozwiązania umowy z innych przyczyn, niż określone w ust. 2. Wniosek aplikacyjny rozpatrywany jest w ciągu 5 dni roboczych od dnia jego złożenia. W przypadku pozytywnej decyzji Najemca zobowiązany jest do opuszczenia lokalu na warunkach określonych niniejszą umową i Regulaminem.

Ten zapis nie jest już jednak tak precyzyjny jak poprzedni i rozwiązanie umowy na moją prośbę następuje tak naprawdę tylko z dobrej woli wynajmującego, gdyż równie dobrze mógłby odrzucić moją prośbę, a ja byłbym związany umową aż do jej wygaśnięcia. Na szczęście tak jak pisałem już wcześniej nie było żadnego problemu z porozumieniem się z pracownikami Kujawsko-Pomorskiego Funduszu Pożyczkowego i rozwiązałem umowę za porozumieniem stron.

Była to dla mnie lekcja, którą na pewno zapamiętam i która sprawi, że następnym razem będę już znacznie mądrzejszy. Możesz pomyśleć sobie, że mogłem przeczytać umowę ze zrozumieniem przed jej podpisaniem. Tylko, że ja to zrobiłem 🙂 I dobrze wiedziałem o tych klauzulach i rozwiązaniu za porozumieniem stron. Nie byłem jednak świadomy, że za każdą z tych umów stoją całkowicie inne regulacje prawne w przypadku ich rozwiązania.

O czym więc warto pamiętać?

Umowa na czas określony znacznie lepiej zabezpiecza obie strony przed ewentualnym jej zerwaniem przez drugą stronę. Niestety w tym przypadku kij ma dwa końce i kiedy przychodzi potrzeba wcześniejszego rozwiązania takiej umowy, to może nie być już tak łatwo. Warto więc zabezpieczyć się i wynegocjować w trakcie podpisywania umowy odpowiednią klauzule, która umożliwiałaby nam wyjście awaryjne.

Zachęcam również do dalszego obserwowania mojego bloga poprzez: polubienie fanpage na Facebooku, subskrypcję kanału RSS, zapisanie się do notyfikacji mailowych (formularz "Bądź na bieżąco" po prawej stronie) lub śledzenie mnie na Twitterze. Dzięki temu na pewno niczego nie pominiesz :)

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do dedykowanej grupy na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

1 000 000 zł

Milion złotych. Tak, milion złotych. Milion złotych to cel, który sobie postawiłem jakiś czas temu. Chcę zarobić milion złotych na tym blogu. Do tej pory udało mi się zarobić 462,59 zł, więc jak widzisz jeszcze mi trochę brakuje. Jeszcze nie wiem do końca jak, ale to zrobię. Na pewno nigdy nie będę pobierał żadnych opłat za dostęp do treści, bo tymi chcę się po prostu dzielić. Pierwszym krokiem niech będzie rozpropagowanie bloga wśród jak największej liczby osób. I tu mam prośbę do Ciebie: jeśli uważasz, ten artykuł za wartościowy, to udostępnij go proszę swoim znajomym. Przy lewej lub dolnej krawędzi ekranu znajdziesz przyciski, które Ci to ułatwią. Niezależnie od tego, czy prześlesz ten wpis dalej, czy nie, to ja i tak bardzo Ci dziękuję za doczytanie do tego miejsca! Do przeczytania niebawem.

Picture Credits