O wdrożeniu mechanizmu podzielonej płatności, bardziej znanego pod angielską nazwą split payment, słyszałem już w ubiegłym roku. Początkowo miał wejść w życie od 1 stycznia 2018 roku, a ostatecznie zacznie działać od 1 lipca 2018 roku. Nie interesowałem się tym jednak zbytnio gdyż wszędzie podkreślano, że stosowanie split payment będzie dobrowolne. Kilka dni temu pochyliłem się bardziej nad tym tematem przeglądając nieco artykułów oraz materiałów dostarczanych przez banki. Przetarłem oczy ze zdziwienia zdając sobie sprawę jak będzie wyglądała ta „dobrowolność”. Ale może po kolei…

Co to jest split payment?

Zacznijmy od tego czym w ogóle jest mechanizm podzielonej płatności. W skrócie: jest to metoda płatności za fakturę VAT, przy użyciu której kwota netto z faktury zostanie przelana na rachunek rozliczeniowy odbiorcy, a kwota VAT rachunek VAT.

Co to jest bankowy rachunek VAT?

Rachunek VAT, to specjalny rodzaj rachunku powiązany z dotychczas znanymi firmowymi rachunkami bankowymi. Rachunek VAT nie może istnieć sam sobie. Wszystkie banki zostały zobowiązane do pozakładania dedykowanych rachunków VAT dla wszystkich istniejących firmowych rachunków bankowych. Słowo firmowy jest tu warte podkreślenia, bo takie rachunki nie mogą istnieć w powiązaniu z wykorzystywanymi przez wielu przedsiębiorców rachunkami osobistymi. Jeżeli, tak jak ja, masz firmowe konto w mBanku, to na pewno zauważył[a|e]ś, że taki rachunek został dla Ciebie założony w okolicy 1 czerwca.

Czym różni się rachunek VAT od dotychczas znanych rachunków bankowych?

Oprócz wyżej wspomnianych cech rachunek VAT charakteryzuje się tym, że jest bardziej „regulowanym” rachunkiem. Widać to od razu po tym, że banki zostały zobligowane do założenia i prowadzenia ich bez pobierania dodatkowych opłat. Co więcej, środki na nich zgromadzone mogą być wykorzystywane, w prosty sposób, wyłącznie na ściśle określone cele, jakimi są wszelkie płatności za VAT z wystawionych dla nas faktur, czy płatność lub zwrot VAT do i z urzędu skarbowego.

Żeby wykorzystać środki zalegające na rachunku VAT na inne niż regulowane cele, należy przelać te pieniądze na powiązany rachunek rozliczeniowy. Do tego będzie jednak potrzebna zgoda naczelnika urzędu skarbowego, który będzie miał 60 dni (od daty wpłynięcia wniosku) na jej udzielenie. Co więcej – naczelnik ma również prawo odmówić.

Dobrowolność? Bynajmniej.

Znamy już podstawowe pojęcia. Wróćmy więc do rozdmuchanej dobrowolności tego rozwiązania. Okazuje się bowiem, że wybór ma wyłącznie nabywca towaru lub usługi. To on, podczas płacenia faktury decyduje, czy chce skorzystać z metody split payment. Odbiorca nie ma nic do powiedzenia. Jeżeli płatnik faktury zdecyduje się na taki krok, to pieniądze za naszą fakturę wylądują u nas podzielone. Co jeżeli korzystamy z konta osobistego, które nie obsługuje mechanizmu podzielonej płatności?

Zalety

Chociaż nie jest to proste, postarajmy się spojrzeć najpierw na dobre strony mechanizmu podzielonej płatności. To, że cały proces ma pomóc w uszczelnieniu VAT-u, raczej nie przemówi do przeciętnego Janusza biznesu. I wcale mnie to nie dziwi.

Przyspieszony zwrot VAT-u

Najbardziej widocznym bonusem korzystania ze split payment jest możliwość wnioskowania do urzędu skarbowego o zwrot VAT-u w przyspieszonym, 25-dniowym terminie. Ten argument trafi jednak tylko do osób, które w ogóle wnioskują o zwrot VAT-u. Ja na przykład nie miałem jeszcze takiej potrzeby.

Mniejsze sankcje

Mniej widoczną, ale całkiem ciekawą korzyścią wynikającą z używania split payment jest delikatne zluzowanie niektórych sankcji, które mogą dotykać przedsiębiorców. W tym momencie mowa jest o nie stosowaniu zasady odpowiedzialności solidarnej w VAT (gdyby na przykład nasz kontrahent był winny) oraz o nie naliczaniu dodatkowego zobowiązania podatkowego (jeżeli deklaracja podatkowa została złożona). Nie będę zagłębiał się w to czym jest jedno i drugie. W razie zainteresowania doczytasz sobie w innych internetach 😉

Obniżenie zobowiązania uregulowanego przed terminem

Ostatnią zaletą, która faktycznie dotyka wszystkich płatników VAT, jest możliwość obniżenia kwoty VAT jaką musimy oddać do urzędu skarbowego. Będzie to możliwe, kiedy zdecydujemy się na szybsze opłacenie podatku niż w ostatnim możliwym terminie, czyli przed 25. dniem miesiąca.

To o ile możemy obniżyć zobowiązanie ustalane jest na podstawie wzoru:

S = Z * r * (n / 360)

gdzie:

S – kwota, o którą obniżamy kwotę podatku VAT,
Z – kwota podatku VAT, którą mamy do zapłaty,
r – stopa referencyjna NBP obowiązująca na dwa dni robocze przed dniem zapłaty podatku,
n – liczba dni do terminu zapłaty podatku.

Warunkiem koniecznym skorzystania z możliwości obniżenia zobowiązania jest opłacenie całej kwoty z rachunku VAT.

Przykład

Zobaczmy na przykładzie jaka będzie faktyczna korzyść. Powiedzmy, że mamy do zapłaty 10 tysięcy złotych podatku VAT i chcemy go opłacić piątego, czyli na 20 dni przed terminem. Stopa referencyjna NBP na ten moment wynosi 1,5%. Podstawiając do wzoru mamy:

S = 10000 zł * 1,5% * (20 / 360)

czyli:

S = 8,33 zł

This is madness! Kwota obniżenia nie porywa. Chociaż z drugiej strony 1 > 0 i dla osób, które i tak kiszą tę pieniądze do 25-go może to być w jakimś stopniu zachęcające.

Kaganiec na rozrzutnych

Część osób jako zaletę uznaje również to, że ograniczenie dostępu do pieniędzy na rachunku VAT może pomóc bardziej „rozrzutnym” przedsiębiorcom, którzy mają problem z niewydaniem kwoty przeznaczonej na podatek VAT. Być może. Jednak równie dobrym rozwiązaniem jest przetrzymanie tych pieniędzy na moim koncie 😉 Zainteresowanych zapraszam do kontaktu 😀

Podoba Ci się ten wpis?

Rzuć okiem na mój profil na Patronite.

Wady

Największą wadą, szczególnie dla przedsiębiorców, którzy w rozsądny sposób zarządzają pieniędzmi przeznaczonymi na VAT będzie ograniczenie dostępu do środków leżących na rachunku VAT. W przypadku chęci wykorzystania pieniędzy na inne cele będzie trzeba oczekiwać do 60 dni na odpowiedź naczelnika urzędu skarbowego.

Minusem jest również fakt, że pełne prawo do decydowania o wykorzystaniu split payment leży tylko i wyłącznie po stronie osoby opłacającej fakturę. Odbiorca nie ma tu nic do gadania.

Kolejnym minusem jest fakt, że rachunki VAT będą zakładane wyłącznie do rachunków firmowych. Posiadając tylko i wyłącznie rachunek osobisty nie będziemy w stanie ani nadać, ani odebrać płatności typu split payment.

Możliwe implikacje

Sumując wszystkie fakty pomyślmy co może się stać.

Odrzucenia i opóźnienia

Po pierwsze łącząc dwie ostanie wady możliwa jest sytuacja kiedy płatnik faktury zleci przelew typu split payment na prywatny rachunek odbiorcy. Tak jak wspomniałem, rachunek prywatny nie może obsłużyć płatności split payment, ze względu na brak powiązanego rachunku VAT. Przelew zostanie odrzucony, a pieniądze wrócą do nadawcy.

Blokowanie własnych pieniędzy i jeszcze więcej opóźnień

Idźmy dalej. Analizowałem materiały opisujące działanie split payment przygotowane przez jeden z największych banków w Polsce. Okazuje się, że żeby zlecić przelew metodą podzielonej płatności nie trzeba mieć pełnej kwoty VAT na rachunku VAT. W zasadzie może być on pusty. Kwota VAT w takim przypadku zostanie pobrana z rachunku rozliczeniowego. Co się stanie gdy taki przelew nie zostanie zrealizowany i pieniądze wrócą do zlecającego? No właśnie – wrócą one zgodnie z tym co było zapisane w zleceniu, a nie zgodnie ze stanem pierwotnym obydwu rachunków.

Przykładowo: załóżmy, że chcemy zrealizować przelew 24600 zł (20000 zł + VAT) metodą split payment. Na rachunku VAT nie mamy nic. Na rachunku rozliczeniowym mamy 25000 złotych. Zlecamy przelew nowego typu, w którym deklarujemy kwotę netto 20000 zł i 4600 zł VAT-u. Wszystko zostanie pobrane z rachunku rozliczeniowego, na którym zostanie 400 złotych. Następnego dnia, okazuje się, że przelew został odrzucony, ponieważ nasz kontrahent posługuje się zwykłym rachunkiem prywatnym. Pieniądze wracają do nas na odpowiednie konta. Na rachunku VAT ląduje 4600 zł, a na rozliczeniowym 20000 zł. 4600 zł zostało właśnie „zamrożone”. Chcąc być uczciwym z naszym kontrahentem mającym w danym momencie tylko i wyłącznie rachunek prywatny postanawiamy przelać mu całą kwotę tradycyjnym przelewem. Tylko jak, skoro na naszym rachunku rozliczeniowym mamy 20400 zł, a musimy przelać 24600 zł? Poczekamy 60 dni na decyzję naczelnika urzędu skarbowego? Kontrahent na pewno poczeka 😉

Wzrost zainteresowania rachunkami firmowymi

Tego typu sytuacje mogą zirytować kolejnych przedsiębiorców, którzy chcąc uniknąć podobnych zdarzeń pójdą do banku i poproszę o otwarcie rachunku firmowego. Ciekawe jak będą wyglądały statystyki uruchamiania tego typu rachunków w kolejnych miesiącach.

Co będzie ze mną?

A co z osobami, które mają sensowny powód, żeby korzystać wyłącznie z rachunku prywatnego? Ja na przykład fakturę z głównego kontraktu odbieram na rachunek powiązany z kredytem hipotecznym. Regularny przelew wynagrodzenia jest warunkiem utrzymywania marży na promocyjnym poziomie. Co jeśli mój kontrahent będzie chciał wykonywać przelewy wyłącznie metodą split payment? Na chwilę obecną nie wiem, ale przypuszczam, że będę musiał porozmawiać o tym z bankiem.

Dyskusje wewnątrz Grupy

Temat mechanizmu podzielonej płatności pojawiał się już kilkukrotnie na łamach naszej grupy na Facebooku. Jeżeli chcesz poczytać opinie i obawy innych, to zapraszam:

Koniec

Podsumowując: split payment jest tak samo nieobowiązkowy jak mycie zębów. Niby można „przegryźć jabłko”, ale jak sprawdzi się to na dłuższą metę? IMHO split payment prędzej, czy później (i raczej prędzej) rozniesie się po naszych kontach jak wirus. Kiedy tylko ilość pieniędzy na rachunkach VAT największych firm osiągnie masę krytyczną, to nie będzie już odwrotu.

A Ty co o tym wszystkim myślisz? Jak odbierasz moje „gdybanie”? Podziel się proszę swoją opinią w komentarzu poniżej. Chętnie odniosę się do każdej z nich i uzupełnię wiedzę, jeżeli się w którymś miejscu pomyliłem.

Bądź na bieżąco!

Podobają Ci się treści publikowane na moim blogu? Nie chcesz niczego pominąć? Zachęcam Cię do subskrybowania kanału RSS, polubienia fanpage na Facebooku, zapisania się na listę mailingową:




Uwaga! Jeżeli w ciągu 24-godzin od zapisania się na listę mailingową nie otrzymasz wybranego przez siebie prezentu to skontaktuj się ze mną.

Zgoda? Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przesyłanie Ci starannie wyselekcjonowanych informacji marketingowych. Dane są przechowywane w systemie MailChimp i nie są udostępniane nikomu więcej.

lub śledzenia mnie na Twitterze. Generalnie polecam wykonanie wszystkich tych czynności, bo często zdarza się tak, że daną treść wrzucam tylko w jedno miejsce. Zawsze możesz zrobić to na próbę, a jeśli Ci się nie spodoba – zrezygnować :)

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do powiązanych grup na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

W grupie Programista Na Swoim znajdziesz wiele doświadczonych osób chętnych do porozmawiania na tematy krążące wokół samozatrudnienia i prowadzenia programistycznej działalności gospodarczej. Vademecum Juniora przeznaczone jest zaś do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat życia, kariery i problemów (niekoniecznie młodego) programisty.

1 000 000 zł

Milion złotych. Tak, milion złotych. Milion złotych to cel, który sobie postawiłem jakiś czas temu. Chcę zarobić milion złotych na tym blogu. Do tej pory zebrało się 28 869,21 zł, więc jak widzisz jest już co pokazać, ale do celu nadal sporo brakuje. Jeszcze nie wiem do końca jak, ale to zrobię. Na pewno nigdy nie będę pobierał żadnych opłat za dostęp do treści, bo tymi chcę się po prostu dzielić.

Wysoko ponad ten milion stawiam na szerzenie wiedzy i dotarcie do jak największej liczby osób. I tu mam prośbę do Ciebie: jeśli uważasz, ten artykuł za wartościowy, to udostępnij go proszę swoim znajomym. Przy lewej lub dolnej (na małych wyświetlaczach) krawędzi ekranu znajdziesz przyciski, które Ci to ułatwią. Jeżeli ich nie widzisz, to najprawdopodobniej zostały zablokowane przez Twój program do blokowania reklam. Niezależnie od tego, czy prześlesz ten wpis dalej, czy nie, to ja i tak dziękuję Ci serdecznie za doczytanie do tego miejsca! Do przeczytania niebawem.

PS. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu tak bardzo, że chciał(a)byś mi się w jakiś sposób odwdzięczyć, to mam dla Ciebie kilka ciekawych propozycji, z których możesz skorzystać. Szczególnie gorąco zachęcam do wsparcia poprzez serwis Patronite, ale jeżeli zdecydujesz się na którąkolwiek z wymienionych opcji, to serdecznie Ci za to DZIĘKUJĘ!

Picture Credits