Mimo, że pojęcie „smart home” gości w powszechnej świadomości już od kilku ładnych lat, mnie nigdy nie wciągała idea ulepszania mieszkania tym kierunku. Inteligentna lodówka, pralka, piekarnik? Po co mi to? Jaka jest z tego realna korzyść oprócz fajnego „bajeru”? Czy lodówka sama się napełni odpowiednimi produktami? Pralka posegreguje pranie? Piekarnik przyrządzi posiłek? Użyteczność przede wszystkim, dlatego nigdy nie decydowałem się na zakup czegoś tylko dlatego bo było „smart”.

Realny problem

Kilka miesięcy temu sytuacja się jednak nieco zmieniła. Miałem realny probleme wyzwanie do rozwiązania. Zimą, ze względu na szybko zapadające ciemności, synek chciał, żeby w każdym pomieszczeniu było zapalone światło. Bo ciemno. Mimo, że większość czasu i tak spędzamy w jednym pokoju. No, ale ciemno.

O ile w kuchni nie był to wielki problem, bo tam mamy oświetlenie pod meblami, więc nie trzeba było włączać głównego światła, o tyle 2 pokoje były problematyczne. Mieszkamy w po-PRL-owskim bloku z wielkiej płyty, więc układ instalacji elektrycznej jest jaki jest. Kontakty pochowane za szafkami. Lampki sensownie nie podłączysz. A nawet jeśli podłączysz to zajmie miejsce albo będzie świeciła w jeden kąt. Pozostawało górne światło.

I tu mnie oświeciło 🙂

Smart żarówka

To górne światło, przy jednej, kilku-watowej żarówce LED też nie było ogromnym burżujstwem. Mimo wszystko, jakiś wewnętrzny głos wołał: „Ebenezerze Scrooge…”. W zasadzie to nie wiem co wołał, ale włączone na maksa światło w pomieszczeniu, w którym nikt nie przebywa stawiało mi przed oczami naszą biedną, wykorzystywaną na każdym kroku planetę.

Rozwiązanie?

Pierwsze co mi przyszło do głowy: włącznik światła ze ściemniaczem.

Problem?

Tak.

Nawet dwa.

Po pierwsze: trzeba wymienić włączniki, a po drugie: prawdopodobnie trzeba by wymienić także żarówki, bo nie wszystkie LED-y są przystosowane do ściemniaczy.

Inne pomysły?

Smart żarówka? Hmm… może, może. Ze względu na to, że nie miałem pojęcia w temacie, poprosiłem Was o poradę:

Piszę do Pani, Pana w bardzo nietypowej sprawie 🙂 Czy ktoś z Was miał styczność/doświadczenie z "inteligentnymi"…

Opublikowany przez Programista Na Swoim Poniedziałek, 24 lutego 2020

Dowiedziałem się co nieco, a dodatkowo pomocną dłoń wyciągnęła do mnie… lokalna Biedronka wyprzedająca zapasy smart żarówek. Cena wyjściowa wynosiła 39,99 zł, a „kumulacja promocji” sprawiła, że ja żarówkę zgarnąłem za 7 zł. Lepszej okazji na przetestowanie pomysłu nie mogłem trafić 🙂

I to był strzał w dziesiątkę! Żarówka nie należy co prawda do tych najbardziej „wypasionych”: z dostępem przez API, pilotem, czy możliwością ustawienia dowolnego koloru RGB, ale do mojego przypadku użycia (regulacja jasności i barwy) sprawdziła się świetnie. Na tyle, że dokupiłem jeszcze 7 sztuk 😀 Tak na zapas 😉

A co z innymi opcjami? Są. Można ustawić choćby automatyczne włączanie się, czy zmianę światła o określonej porze. Pobawiłem się chwilę, ale dosyć szybko mi się znudziło, utwierdzając w przekonaniu, że dla takich technologii muszę mieć praktyczny problem do rozwiązania. Chociaż przyznam szczerze, że zaintrygował mnie choćby wpis Sławka i jeżeli kiedyś znajdę chwilkę czasu, to wydam kilka złotych więcej na bardziej zaawansowaną żarówkę, żeby pobawić się nieco z API.

Ile smarta w smarcie?

Praktyczny przypadek wykorzystania inteligentnej żarówki skłonił mnie do rozejrzenia się po mieszkaniu i znalezienia przedmiotów, które wykorzystujemy od dawna i które wykazują oznaki „inteligencji”. Kilka znalazłem.

Telewizor z DLNA + dysk NAS

Funkcja „smart” w obecnie sprzedawanych telewizorach to już raczej standard. My mamy nieco starszy model. Z epoki pre-Netflix-owej, więc w naszym smart TV można co najwyżej obejrzeć Ojca Mateusza w TVP VOD lub inne programy tego pokroju. Nigdy jednak to nam nie przeszkadzało, bo „tradycyjnej” telewizji od dosyć dawna praktycznie nie oglądamy. Funkcją telewizora, która przydaje nam się najbardziej jest DLNA, która wraz z dyskiem NAS, od wielu lat, tworzy nasze domowe mini centrum rozrywki.

Google Chromecast

Od kilku(nastu) miesięcy, braki naszego smart TV uzupełnia Google Chromecast, dzięki któremu w prosty sposób można strumieniować obraz z urządzenia z Androidem, czy przeglądarki Google Chrome, na urządzenie, do którego jest podłączony. W naszym przypadku jest to właśnie telewizor, ale może to też być rzutnik, czy inne urządzenie wyposażone w złącze HDMI oraz USB.

Odkurzacz automatyczny

Obstawiam, że temat odkurzaczy automatycznych nie jest Ci obcy. Przynajmniej w teorii. My w tym roku przeszliśmy od teorii do praktyki i kupiliśmy pierwszy odkurzacz tego typu.

Aktualnie jest to bez wątpienia najbardziej smart-rzecz w naszym mieszkaniu, która pomaga nam na co dzień. Pomaga na tyle, że pytam się siebie: dlaczego tak późno 😉

Bateria… termostatyczna?!

Rozumiem, jeżeli w tym momencie zrobił[a|e]ś wielkie oczy 🙂 Nie, nie mamy baterii termostatycznej, która łączy się z internetem i pozwala „odkręcić” wodę przy pomocy smartfona. Nic z tych rzeczy. Niemniej jednak bateria termostatyczna, którą po ostatnim remoncie umieściliśmy nad wanną jest jedną z tych rzeczy, która nijak nie wpisuje się w ramy pojęcia „smart” (o ile ma ono jakiekolwiek ramy), a która robi niesamowitą robotę.

Taka bateria rozwiązuje jeden problem: dostarczenie wody o stałej, określonej temperaturze zaraz po jej odkręceniu. Jeżeli nie mieszkał[a|e]ś nigdy w starym domu/mieszkaniu, w którym gorąca woda była grzana i magazynowana na miejscu, to możesz nie zrozumieć mojego zachwytu 🙂 Chociaż w blokach z centralnym ogrzewaniem też zdarza się, że ustawienie normalnej baterii na określoną pozycję nie gwarantuje za każdym razem tej samej temperatury.

Bateria termostatyczna to rozwiązanie idealne również dla rodzin z małymi dziećmi. Ryzyko oparzenia się gorącą wodą przez dziecko samodzielnie odkręcające wodę jest minimalne. Taka bateria musiałaby się akurat zepsuć lub rodzic musiałby zostawić ją ustawioną na przepływ wody o wysokiej temperaturze.

Mała rzecz, a jakże cieszy 🙂

Podsumowanie

Te kilka elementów, mniej lub bardziej smart, które wymieniłem powyżej sprawiają, że każde mieszkanie może stać się nieco inteligentniejsze. Bez zbędnych remontów i specjalnych przygotowań. Rozwiązując wyłącznie realne problemy, bez nadmiernych wodotrysków (pomijając baterię 😉 ).

A jak jest u Ciebie? Jakie smart-rzeczy w Twoim otoczeniu sprawiają, że żyje Ci się faktycznie wygodniej? Chętnie poznam Twoją opinię na ich temat i być może sam spróbuję czegoś podobnego u siebie.

PS. Przygoda z żarówką sprawiła, że temat typowego „smart home” zainteresował mnie nieco bardziej i w miarę możliwości czasowych planuję przetestować jeszcze kilka innych praktycznych rzeczy. Stąd też pierwszy post tego typu. Będę informował na bieżąco.


Bądź na bieżąco!

Podobają Ci się treści publikowane na moim blogu? Nie chcesz niczego pominąć? Zachęcam Cię do subskrybowania kanału RSS, polubienia fanpage na Facebooku, zapisania się na listę mailingową:

Dołączając do newslettera #NoweRozdanie2 otrzymasz dostęp do dodatkowych materiałów:

  • PDF: „Jednoosobowa działalność gospodarcza krok po kroku” (do artykułu)
  • PDF: „FAQ: Jak pracuje się dla Roche/Sii?” (do artykułu)
  • PDF: „Jak zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia kontroli i co zrobić kiedy urzędnik zapuka do Twoich drzwi?” (do artykułu)

Powyższe dane są przechowywane w systemie Mailchimp i nie są udostępniane nikomu innemu. Więcej szczegółów znajdziesz na stronie polityki prywatności.

lub śledzenia mnie na Twitterze. Generalnie polecam wykonanie wszystkich tych czynności, bo często zdarza się tak, że daną treść wrzucam tylko w jedno miejsce. Zawsze możesz zrobić to na próbę, a jeśli Ci się nie spodoba – zrezygnować :)

Dołącz do grup na Facebooku

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do powiązanych grup na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

W grupie Programista Na Swoim znajdziesz wiele doświadczonych osób chętnych do porozmawiania na tematy krążące wokół samozatrudnienia i prowadzenia programistycznej działalności gospodarczej. Vademecum Juniora przeznaczone jest zaś do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat życia, kariery i problemów (niekoniecznie młodego) programisty.

Wesprzyj mnie

Jeżeli znalezione tutaj treści sprawiły, że masz ochotę wesprzeć moją działalność online, to zobacz na ile różnych sposobów możesz to zrobić. Niezależnie od tego co wybierzesz, będę Ci za to ogromnie wdzięczny.

Na wsparciu możesz także samemu zyskać. Wystarczy, że rzucisz okiem na listę różnych narzędzi, które używam i polecam. Decydując się na skorzystanie z któregokolwiek linku referencyjnego otrzymasz bonus również dla siebie.

Picture Credits