Niejednokrotnie przychodziło mi wyjaśniać różnice pomiędzy kwotą netto na etacie, a kwotą netto na fakturze. Mimo podobnej nazwy sytuacja nie jest wcale taka oczywista. Szczególnie dla osób pracujących na etacie i zastanawiających się nad przejściem na samozatrudnienie. Dziś postaram się raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości, a potem już tylko linkować do tego artykułu 😉

Cykl artykułów "Samozatrudnienie - blaski i cienie"

Ten wpis jest częścią cyklu, w którym staram się rozwiać wszelkie wątpliwości na temat samozatrudnienia. Poszczególne artykuły są od siebie niezależne i możesz je czytać osobno, jednak przeczytanie wszystkich dostarczy Ci pakiet kompleksowej wiedzy.

  1. netto vs brutto
  2. Jak przejść na samozatrudnienie i nie dostać wrzodów żołądka?
  3. Kiedy opłaca się przejść z etatu na samozatrudnienie?
  4. Starcie z pierwszym kontraktem
  5. Co wynika z jednoczesnego prowadzenia działalności i pracy na etacie?
  6. Jak zapewnić sobie godną emeryturę bez ZUS?
  7. Konsekwencje przejścia z etatu na samozatrudnienie w tej samej firmie
  8. Jak poradzić sobie z bezpłatnym „urlopem” na samozatrudnieniu?

Etat

Etat w Polsce cały czas jest najpopularniejszą formą zatrudnienia, więc ze zrozumieniem tej części nie powinno być problemu.

netto

Kwota netto na etacie, to kwota, którą pracodawca przekazuje pracownikowi i którą pracownik ma w całości do swojej dyspozycji. Wszelkie daniny na rzecz Państwa (podatek dochodowy, składki ZUS itp.) zostały potrącone i rozliczone przez pracodawcę. Etatowcowi pozostaje już tylko hulać.

brutto

Na kwotę brutto etatowca można spojrzeć jak na swego rodzaju „chwyt marketingowy”. Ładnie wygląda i jest wykorzystywana przez Rząd do reklamowania o ile to w najbliższym czasie wzrośnie najniższa krajowa oraz przez pracodawców do reklamowania ile to na danym stanowisku można zarobić. Niestety pod ładną skorupką, kwota brutto ukrywa podatek dochodowy oraz składki ZUS (a dokładnie ich część, ale o tym za chwilę), które pracodawca potrąca i przekazuje Państwu.

brutto brutto

Jest jeszcze trzecia kwota, potocznie zwana „brutto brutto” i odnosi się ona do całkowitego kosztu jaki ponosi pracodawca za pracę etatowca. Zdziwion[a|y]? Tak, kwota brutto to nie jest wszystko co musi wydać pracodawca, żeby zatrudniać pracownika na etacie! Do tej „marketingowej” kwoty brutto pracodawca dorzuca bowiem „od siebie” część składek ZUS i tak powstaje kwota „brutto brutto”, o której istnieniu wielu początkujących etatowców nawet nie ma pojęcia.

przykład

Korzystając z kalkulatora przeanalizujmy to na przykładzie. Powiedzmy, że pracodawca zaproponował Ci 5000,00 złotych brutto miesięcznie na etacie. Oznacza to tyle, że do Twojej kieszeni (kwota netto) powędruje 3550,19 złotych, a całkowity koszt pracodawcy (brutto brutto) wyniesie 6030,50 złotych. Przykład obliczyłem dla 2018 roku.

Podoba Ci się ten wpis?

Rzuć okiem na mój profil na Patronite.

Samozatrudnienie

Myśląc o przejściu na samozatrudnienie po kilku latach na etacie, pojęcie kwoty netto może nam się na starcie co nieco pomieszać. Mam nadzieję, że uda mi się to teraz wyjaśnić.

netto

W krainie przedsiębiorców (nie tylko tych samozatrudnionych), to właśnie kwota netto odgrywa rolę marketingową. Netto na fakturze to jest cała kwota za jaką przedsiębiorca umawia się wykonać określoną robotę. W przypadku freelancera może być to na przykład koszt wykonania strony internetowej, a w przypadku samozatrudnionego programisty na kontrakcie opłata za ilość godzin przepracowanych w danym miesiącu.

na czysto

Nie oznacza to jednak, że netto dla przedsiębiorcy jest tym samym co netto dla etatowca i wszystko co widnieje na fakturze można wydać na wódkę i koks. To co zostaje nam „na czysto” (albo na czystą 😉 ) to kwota netto pomniejszona o kwotę podatku dochodowego oraz składki ZUS. Zarówno jedno, jak i drugie musi opłacić samodzielnie.

brutto

Wyjaśnijmy jeszcze czym jest kwota brutto w przypadku faktury. I tu prawidłowe są dwie odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, czy wystawiający fakturę jest VAT-owcem. Jeżeli tak, to w większości przypadków (nie będę tu wnikał w wyjątki, żeby nie zaciemniać) kwota brutto równa się sumie kwoty netto i kwoty podatku VAT. W przeciwnym wypadku (wystawiający nie jest VAT-owcem) kwota brutto równa się po prostu kwocie netto.

przykład

Korzystając teraz z tego samego kalkulatora zróbmy analogiczny przykład dla kwot na fakturze. Załóżmy, że firma proponuje Ci współpracę B2B z wynagrodzeniem 5000,00 złotych netto miesięcznie na fakturze. Tu jest znacznie więcej zmiennych niż na etacie, więc ustalmy sobie, że płacił(a)byś składki ZUS w normalnej wysokości (nie preferencyjnej) wraz z dobrowolną składką na ubezpieczenie chorobowe oraz, że rozliczasz się na zasadach ogólnych. W kieszeni zostawałoby Ci wtedy 3310,38 złotych. Programista VAT-owiec musi dodatkowo zapłacić 23% podatku VAT, więc od swojego zleceniodawcy prosi o 6150,00 złotych.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że jasne jest już w tym momencie, że kwota netto na etacie i kwota netto na fakturze, to dwie kompletnie różne rzeczy. Jeżeli mielibyśmy iść w analogie, to kwota netto na fakturze jest czymś zbliżonym do kwoty brutto na etacie. Również pod względem marketingowym. Z kolei kwota netto na etacie jest czymś co możemy zestawiać z kwotą „na czysto” z faktury. Kwot „brutto brutto” na etacie i brutto na fakturze jednak nie zestawimy, bo to jest zupełnie inna para kaloszy. Z wypłatą dla etatowca nie wiąże się VAT, a będąc na samozatrudnieniu nikt za nas nie płaci nawet ułamka składek ZUS.

Starałem się jak mogłem. Mam nadzieję, że mi wyszło. Jeżeli nie i coś nadal nie jest jasne, to wal śmiało w komentarzach.

Bądź na bieżąco!

Podobają Ci się treści publikowane na moim blogu? Nie chcesz niczego pominąć? Zachęcam Cię do subskrybowania kanału RSS, polubienia fanpage na Facebooku, zapisania się na listę mailingową:




Uwaga! Jeżeli w ciągu 24-godzin od zapisania się na listę mailingową nie otrzymasz wybranego przez siebie prezentu to skontaktuj się ze mną.

Zgoda? Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przesyłanie Ci starannie wyselekcjonowanych informacji marketingowych. Powyższe dane są przechowywane w systemie MailChimp i nie są udostępniane nikomu więcej.

lub śledzenia mnie na Twitterze. Generalnie polecam wykonanie wszystkich tych czynności, bo często zdarza się tak, że daną treść wrzucam tylko w jedno miejsce. Zawsze możesz zrobić to na próbę, a jeśli Ci się nie spodoba – zrezygnować :)

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do powiązanych grup na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

W grupie Programista Na Swoim znajdziesz wiele doświadczonych osób chętnych do porozmawiania na tematy krążące wokół samozatrudnienia i prowadzenia programistycznej działalności gospodarczej. Vademecum Juniora przeznaczone jest zaś do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat życia, kariery i problemów (niekoniecznie młodego) programisty.

1 000 000 zł

Milion złotych. Tak, milion złotych. Milion złotych to cel, który sobie postawiłem jakiś czas temu. Chcę zarobić milion złotych na tym blogu. Do tej pory zebrało się 37 102,41 zł, więc jak widzisz jest już co pokazać, ale do celu nadal sporo brakuje. Jeszcze nie wiem do końca jak, ale to zrobię. Na pewno nigdy nie będę pobierał żadnych opłat za dostęp do treści, bo tymi chcę się po prostu dzielić.

Wysoko ponad ten milion stawiam na szerzenie wiedzy i dotarcie do jak największej liczby osób. I tu mam prośbę do Ciebie: jeśli uważasz, ten artykuł za wartościowy, to udostępnij go proszę swoim znajomym. Przy lewej lub dolnej (na małych wyświetlaczach) krawędzi ekranu znajdziesz przyciski, które Ci to ułatwią. Jeżeli ich nie widzisz, to najprawdopodobniej zostały zablokowane przez Twój program do blokowania reklam. Niezależnie od tego, czy prześlesz ten wpis dalej, czy nie, to ja i tak dziękuję Ci serdecznie za doczytanie do tego miejsca! Do przeczytania niebawem.

PS. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu tak bardzo, że chciał(a)byś mi się w jakiś sposób odwdzięczyć, to mam dla Ciebie kilka ciekawych propozycji, z których możesz skorzystać. Szczególnie gorąco zachęcam do wsparcia poprzez serwis Patronite, ale jeżeli zdecydujesz się na którąkolwiek z wymienionych opcji, to serdecznie Ci za to DZIĘKUJĘ!

Picture Credits
Tribute to Patrons