Sytuacja, w której pracodawca zaprasza do siebie na rozmowę etatowca i proponuje mu zmianę formy zatrudnienia na B2B nie jest odosobnionym przypadkiem. Propozycja może pojawić się również ze strony pracownika. W obu przypadkach warto wiedzieć czym skutkuje przejście z etatu na samozatrudnienie w tej samej firmie.

Brak możliwości skorzystania z „ulgi na start” lub z „małego ZUS-u”

Podstawowym minusem wystawiania faktury firmie, która wcześniej była naszym pracodawcą jest brak możliwości opłacania składek ZUS na preferencyjnych warunkach. Inaczej mówiąc nie możemy skorzystać z „małego ZUS-u”. Nie można skorzystać również z niedawno wprowadzonej „ulgi na start”, ponieważ jej dostępność opiera się na tych samych warunkach co mały ZUS.

Powyższe obostrzenie mają znaczenie „tylko” przez pierwsze dwa lata (dla małego ZUS-u) lub dwa i pół roku (dla ulgi na start + małego ZUS-u) od rozpoczęcia działalności gospodarczej. Wystawienie faktury byłemu pracodawcy w tym okresie powoduje utratę ulg. Jednak, czy jedna faktura przekreśla wszystko? Bynajmniej.

Nie wiem dokładnie jak to działa w praktyce, ale po zaprzestaniu współpracy B2B z byłym pracodawcą etatowym (np. po roku od startu działalności) nadal możemy skorzystać z preferencyjnych składek ZUS. Oczywiście mały ZUS przysługuje przez pierwsze pełne 24 miesiące istnienia działalności, a więc skorzystamy już tylko z tylu miesięcy ile jeszcze do tych 24 pozostało.

Tak samo w drugą stronę. Jeżeli zaczniemy współpracę z byłym pracodawcą powiedzmy po roku działania na swoim, to dopiero wtedy tracimy możliwość korzystania z preferencyjnego ZUS-u. Strzelam również, że jeżeli ową współpracę zakończymy przed upływem 24 miesięcy, to nadal możemy powrócić do korzystania z ulg. W tym zakresie dopytałbym jednak kogoś z biura rachunkowego albo po prostu im to oddelegował.

Cykl artykułów "Samozatrudnienie - blaski i cienie"

Ten wpis jest częścią cyklu, w którym staram się rozwiać wszelkie wątpliwości na temat samozatrudnienia. Poszczególne artykuły są od siebie niezależne i możesz je czytać osobno, jednak przeczytanie wszystkich dostarczy Ci pakiet kompleksowej wiedzy.

  1. netto vs brutto
  2. Jak przejść na samozatrudnienie i nie dostać wrzodów żołądka?
  3. Kiedy opłaca się przejść z etatu na samozatrudnienie?
  4. Starcie z pierwszym kontraktem
  5. Co wynika z jednoczesnego prowadzenia działalności i pracy na etacie?
  6. Jak zapewnić sobie godną emeryturę bez ZUS?
  7. Konsekwencje przejścia z etatu na samozatrudnienie w tej samej firmie
  8. Jak poradzić sobie z bezpłatnym „urlopem” na samozatrudnieniu?
  9. Gdzie kryje się zysk w przejściu z etatu na samozatrudnienie?

Brak możliwości skorzystania z podatku liniowego w bieżącym roku podatkowym

Drugim, teoretycznie mniej bolesnym, skutkiem współpracy z były pracodawcą jest brak możliwości rozliczania się podatkiem liniowym w pierwszym roku podatkowym istnienia działalności gospodarczej. Jeżeli więc w sierpniu 2018 roku porzuciliśmy etat w firmie X, a we wrześniu podjęliśmy współpracę B2B z firmą X, to rok 2018 rozliczymy już tylko na zasadach ogólnych.

Na szczęście w kolejnym roku podatkowym (do 20 stycznia) możemy już przejść na podatek liniowy. Istnieje więc duża szansa, że zakładając działalność gospodarczą w ostatnich miesiącach roku nie stracimy zbyt wiele.

Generalnie warto sprawdzić, czy liniówka faktycznie jest dla nas najkorzystniejszą opcją. Może okazać się, że skala podatkowa i tak będzie lepsza, a wtedy owo obostrzenie w ogólne nas nie ruszy 🙂

Inny zakres obowiązków

W przypadku obydwu powyższych obostrzeń ważne jest również to, że obowiązują one tylko wtedy gdy nie zmienia się zakres wykonywanych obowiązków po przejściu z etatu na samozatrudnienie. Inaczej mówiąc, z powyższymi przepisami zderzymy się rzucając etat programisty i przechodząc na własną działalność programistyczną współpracującą z byłym pracodawcą, ale nie kiedy rzucamy etat grafika, żeby zacząć przygodę z programistycznym samozatrudnieniem.

Samozatrudnienie nie może przypominać stosunku pracy

Kluczową sprawą jest również to, że umowa o współpracy w formie B2B nie może przypominać umowy o pracę, która w mniejszym lub większym stopniu regulowana jest przez kodeks pracy. Mówiąc bardzo ogólnie chodzi o to, że umowa B2B nie może narzucać części rzeczy, które można narzucić etatowcowi (jak choćby miejsce wykonywania pracy), a z drugiej strony może zrzucać więcej odpowiedzialności na podwykonawcę, podczas gdy etatowiec nie ma praktycznie czego się tutaj obawiać. Ta kwestia nie powinna jednak dziwić żadnej firmy, która testowała już różne formy zatrudnienia oraz współpracy.

Podoba Ci się ten wpis?

Rzuć okiem na mój profil na Patronite.

Jak firmy radzą sobie z tymi obostrzeniami?

W jaki sposób pracodawcy oferujący przejście na samozatrudnienie radzą sobie z tymi niedogodnościami? Osobiście słyszałem o dwóch sposobach.

Pierwszy, chyba bardziej popularny, ale mniej „kreatywny księgowo”, to po prostu oferowanie obecnemu pracownikowi, a przyszłemu podwykonawcy dodatkowych pieniędzy, które pokryją mu koszt ZUS-u albo przynajmniej różnicę pomiędzy dużym i małym ZUS-em. Negocjując umowę B2B z obecnym pracodawcą warto podpytać się o taką możliwość.

Drugim, kreatywniejszym sposobem jest oferowanie współpracy z innym podmiotem należącą do tego samego pracodawcy. O co tutaj chodzi? Kiedy Janusz Cebula zatrudnia Cię w firmie JanuszSoft, to może zaoferować Ci bycie podwykonawcą w jego drugiej spółce – CebulaSoft. W ten sposób, mimo tego, że nadal pracujesz dla Janusza Cebuli, to formalności płyną już przez inny podmiot i wymienione przeze mnie przeciwności w ogóle nie wchodzą w grę. Ot taka kreatywna księgowość.

Finito!

Tyle. Nie ma tego dużo, ale warto wiedzieć z czym się mierzymy przechodząc z etatu na B2B w ramach tej samej firmy. Mam nadzieję, że niniejszy artykuł wystarczająco jasno Ci to przedstawił. Jeśli nie, daj znać proszę w komentarzu poniżej. Chętnie doprecyzuję niejasne kwestie. Jeżeli pominąłem jakąś kwestię i chcesz coś dodać, to śmiało 🙂

Bądź na bieżąco!

Podobają Ci się treści publikowane na moim blogu? Nie chcesz niczego pominąć? Zachęcam Cię do subskrybowania kanału RSS, polubienia fanpage na Facebooku, zapisania się na listę mailingową:




Uwaga! Jeżeli w ciągu 24-godzin od zapisania się na listę mailingową nie otrzymasz wybranego przez siebie prezentu to skontaktuj się ze mną.

Zgoda? Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przesyłanie Ci starannie wyselekcjonowanych informacji marketingowych. Powyższe dane są przechowywane w systemie MailChimp i nie są udostępniane nikomu więcej.

lub śledzenia mnie na Twitterze. Generalnie polecam wykonanie wszystkich tych czynności, bo często zdarza się tak, że daną treść wrzucam tylko w jedno miejsce. Zawsze możesz zrobić to na próbę, a jeśli Ci się nie spodoba – zrezygnować :)

Dołącz do grup na Facebooku

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do powiązanych grup na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

W grupie Programista Na Swoim znajdziesz wiele doświadczonych osób chętnych do porozmawiania na tematy krążące wokół samozatrudnienia i prowadzenia programistycznej działalności gospodarczej. Vademecum Juniora przeznaczone jest zaś do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat życia, kariery i problemów (niekoniecznie młodego) programisty.

Wesprzyj mnie

Jeżeli znalezione tutaj treści sprawiły, że masz ochotę wesprzeć moją działalność online, to zobacz na ile różnych sposobów możesz to zrobić. Niezależnie od tego co wybierzesz, będę Ci za to ogromnie wdzięczny.

Na wsparciu możesz także samemu zyskać. Wystarczy, że rzucisz okiem na listę różnych narzędzi, które używam i polecam. Decydując się na skorzystanie z któregokolwiek linku referencyjnego otrzymasz bonus również dla siebie.

Picture Credits
Tribute to Patrons