Półtora roku temu opublikowałem artykuł opisujący jak, kiedy i dlaczego warto zarejestrować się jako czynny płatnik podatku VAT. Wydawało mi się, że opisałem sprawę możliwie jasno. Niestety od tego czasu otrzymałem kilkanaście (kilkadziesiąt?) pytań w stylu: „Czy na pewno mam się rejestrować? Przecież będę musiał(a) płacić dodatkowy podatek…”. A więc albo moje wyjaśnienia nie były wystarczające, albo po prostu nikt nie czytał tamtych artykułów 😉 Tak czy inaczej, dziś postaram się wszystko doprecyzować.

Prolog

Jeżeli nie czytał[a|e]ś jeszcze poprzednich dwóch artykułów na temat rejestracji płatnika podatku VATrejestracji numeru VAT UE, to zachęcam do zapoznania się z nimi przed dalszą lekturą niniejszego wpisu.

Podatek VAT na przykładach

Sposób działania podatku VAT przedstawię najprościej jak tylko potrafię – na Twoim przykładzie. Bardziej przystępnej formy wyjaśnienia tego mechanizmu nie znam 😉

VAT ze strony wystawiającego fakturę

Dla uproszczenia przyjmijmy wszędzie, że od dochodu płacisz 19-procentowy podatek liniowy. On nie ma żadnego związku z podatkiem VAT, ale będzie nam potrzebny dla zobrazowania skali opłacalności każdego z przypadków. Ustalmy też, że wystawiasz fakturę na 10000 zł netto i w tym samym czasie kupujesz laptopa za 2460 zł brutto (2000 zł netto + 23% VAT).

Sytuacja 1: nie jesteś VAT-owcem

Przyjmijmy na początek, że nie decydujesz się na rejestrację jako czynny płatnik podatku VAT. Wystawiasz fakturę swojemu zleceniodawcy na 10000 zł netto zaznaczając na niej odpowiednio zwolnienie z podatku VAT. W tym przykładzie nie ma dla Ciebie znaczenia, czy jest on VAT-owcem, czy też nie.

Kontrahent przelewa Ci 10000 zł. Podatek dochodowy wynosi w tym momencie 1900 zł (ustalone 19%), ale możesz przecież odliczyć sobie zakup laptopa. Jako nie-VAT-owiec wrzucasz w koszty kwotę brutto – 2460 zł. 10000 zł pomniejszone o 2460 zł daje 7540 zł. To jest Twój dochód. Faktyczny podatek dochodowy wynosi teraz 1432,60 zł i tyle musisz zapłacić oszczędzając jednocześnie 467,40 zł na podatku.

Sytuacja 2: jesteś VAT-owcem

Teraz przyjmijmy, że rejestrujesz się jako czynny płatnik podatku VAT. Wystawiasz fakturę swojemu zleceniodawcy (znów nie ma znaczenia czy jest VAT-owcem, czy nie) na 12300 zł brutto10000 zł netto + 23% podatku VAT (bo tyle aktualnie wynosi dla usług programistycznych itp.).

Kontrahent przelewa Ci 12300 zł. Podatek dochodowy w tym momencie wynosi również 1900 zł (ustalone 19% od kwoty netto, czyli od 10000 zł). Tutaj jednak znów możesz odliczyć sobie zakup laptopa. Jako VAT-owiec wrzucasz w koszty kwotę netto – 2000 zł. 10000 zł pomniejszone o 2000 zł daje 8000 zł. To jest Twój dochód. Faktyczny podatek dochodowy wynosi teraz 1520 zł i tyle musisz zapłacić zachowując jednocześnie 380 zł w kieszeni, czyli o 87,40 złotych mniej niż w pierwszym przypadku… no ale mamy jeszcze VAT 🙂

Masz do zapłacenia 2300 zł podatku VAT (10000 zł * 23%). Pamiętaj, że dostał[a|e]ś pieniądze na ten podatek od swojego zleceniodawcy, więc sam(a) nic nie dokładasz. Zakupiony przez Ciebie laptop był również obciążony podatkiem VAT w wysokości 460 zł (2000 zł * 23%). Odejmujesz więc od 2300 zł wspomniane 460 zł, które już faktycznie zapłacił[a|e]ś kupując laptopa. Otrzymujesz kwotę 1840 zł. Tyle podatku musisz zapłacić urzędowi skarbowemu, a 460 zł zostawiasz w kieszeni.

W sumie na obydwu podatkach zaoszczędził[a|e]ś 840 złotych, czyli o 372,60 zł więcej niż w pierwszej sytuacji. Nie masz chyba wątpliwości, która opcja bardziej się opłaca? No dobra, ale gdzie jest haczyk? Przecież to nie może być takie proste, bo każdy byłby VAT-owcem, prawda? Prawda.

Cykl artykułów "Zakładamy działalność gospodarczą"

Ten wpis jest częścią cyklu poświęconego formalnościom związanym z zakładaniem jednoosobowej działalności gospodarczej. Zapoznaj się ze wszystkimi krokami, a zostanie przedsiębiorcą nie będzie dla Ciebie problemem.

  1. Rejestracja działalności gospodarczej
    1. Jak zyskać dodatkowy miesiąc małego ZUS-u gratis?
    2. Wybór formy opodatkowania
      1. uproszczony algorytm
    3. Dlaczego warto zdecydować się na kwartalne rozliczanie podatków?
    4. Kody PKD dla (szerokiego) świata IT
    5. Firmowe konto bankowe
      1. Ranking firmowych, osobistych i oszczędnościowych kont bankowych
  2. Zgłoszenie do ubezpieczeń w ZUS (obecnie, ten krok można wykonać podczas rejestracji działalności gospodarczej w CEIDG z punktu 1.)
  3. Rejestracja płatnika podatku VAT
    1. Numer VAT UE jest bardziej potrzebny niż mi się wydawało
    2. VAT for dummies, czyli jak działa podatek od wartości dodanej?
  4. Wybór biura rachunkowego

Zakładając działalności, warto również wiedzieć, że wydatki, które poniesiesz jeszcze przed jej startem możesz rozliczyć podobnie to tych ponoszonych już w trakcie jej prowadzenia.

VAT ze strony opłacającego fakturę

Jest haczyk. Przejrzał[a|e]ś mnie 😉 W obu sytuacjach powyższego przykładu przyjeliśmy, że nie ma znaczenia czy Twój kontrahent jest VAT-owcem, czy też nie. Tu właśnie tkwi haczyk, ale… nie do końca 🙂 Zaraz wszystko się wyjaśni.

Twój kontrahent jest VAT-owcem

Załóżmy teraz, że Twój zleceniodawca jest VAT-owcem, czyli na przykład firmą programistyczną. Otrzymuje od Ciebie fakturę z sytuacji:

  1. w wysokości 10000 zł bez VAT-u – płaci Ci 10000 zł i nie ma problemu,
  2. w wysokości 12300 zł z VAT-em – płaci Ci 12300 zł, ale że sam również jest VAT-owcem, to „nadmiarowe” 2300 zł odliczy sobie w dokładnie ten sam sposób, w jaki Ty odliczył[a|e]ś sobie laptopa.

Haczyka nadal nie widać 😉 Pójdźmy dalej.

Twój kontrahent nie jest VAT-owcem

Drugi przypadek – Twój zleceniodawca nie jest VAT-owcem, czyli to na przykład pan Wiesiek spod piątki 🙂 Wystawiasz mu fakturę z sytuacji:

  1. w wysokości 10000 zł bez VAT-u – płaci Ci 10000 zł i nie ma problemu,
  2. w wysokości 12300 zł z VAT-em – płaci Ci 12300 złpojawia się ból. Pan Wiesiek musiał zapłacić 2300 zł za tę samą usługę, żebyś Ty miał(a) na podatek VAT. To jest właśnie ten haczyk 😉 Myślisz, że pan Wiesiek skorzysta z Twoich usług, jeżeli będzie wiedział, że u Pawła spod czwórki zapłaci o 18,70% mniej? No dobrze,
    ale przecież mogę obniżyć cenę do 10000 zł. No tak… możesz, ale VAT i tak będziesz musiał(a) zapłacić i wtedy tracisz.

Chcesz móc częściej czytać tego typu artykuły?

Teraz masz na to większy wpływ niż kiedykolwiek! Wejdź na portal Patronite i wesprzyj to co robię.

Żeby dowiedzieć się szczegółów zapoznaj się z tym artykułem.

Wyprostujmy haczyk

Odwróćmy więc sytuację – zobaczmy ile daniny w sumie będziesz musiał(a) oddać wystawiając fakturę panu Wieśkowi na 10000 zł będąc i nie będąc VAT-owcem. Dla uproszczenia załóżmy, że tym razem nie kupujesz komputera 🙂

Sytuacja 1: nie jesteś VAT-owcem

Już wiesz, że w tym przypadku jest prosto. Wystawiasz fakturę na 10000 zł i zaznaczasz zwolnienie z VAT. Płacisz 19%, czyli 1900 zł. 8100 zł zostaje w Twojej kieszeni. Koniec historii.

Sytuacja 2: jesteś VAT-owcem

Tu zaczyna się komplikacja. Jeśli jesteś VAT-owcem, wystawisz fakturę na 10000 zł brutto (czyli zawierającą już podatek VAT), to pan Wiesiu zapłaci Ci 10000 zł, a Ty nadal musisz zapłacić 23-procentowy podatek VAT i 19% podatku dochodowego od pozostałej kwoty. Czyli, posiłkując się kalkulatorem widzimy, że 10000 zł brutto, przy 23-procentowym podatku daje nam kwotę netto w wysokości 8130,08 zł1869,92 zł podatku do zapłaty. Teraz od kwoty netto wyliczamy podatek dochodowy: 8130,08 zł * 19% = 1544,72 zł. W sumie więc masz do zapłacenia 3414,64 zł podatków, a w kieszeni zostaje Ci 6585,36 zł. To o 1514,64 zł mniej niż zostało nie-VAT-owcowi 🙁

Epilog

Mam nadzieję, że tym razem, powyższy przykład wystarczająco dobrze zobrazował Ci jak działa podatek VAT i na czym polegają wady i zalety bycia lub niebycia VAT-owcem.

TL;DR

W skrócie całość można podsumować w następujący sposób: jeżeli większość Twoich zarobków pochodzi lub będzie pochodzić…

  • od podmiotów będących VAT-owcami (np. firmy programistyczne, można to inaczej nazwać modelem B2B), to opłaca Ci się zostać VAT-owcem,
  • od osób fizycznych niebędących VAT-owcami (model B2C), to nie opłaca Ci się zostać płatnikiem podatku VAT.

Uff… gdybyś jednak, po przestudiowaniu tego artykułu, nadal miał(a) jakieś wątpliwości, to nie krępuj się pytać w komentarzach. Zawsze chętnie odpowiem 🙂

Bądź na bieżąco!

Podobają Ci się treści publikowane na moim blogu? Nie chcesz niczego pominąć? Zachęcam Cię do subskrybowania kanału RSS, polubienia fanpage na Facebooku, zapisania się na listę mailingową (spokojnie, nie rozsyłam spamu):



Uwaga: Jeżeli w ciągu 24-godzin od zapisania się na listę mailingową nie otrzymasz wybranego przez siebie prezentu to skontaktuj się ze mną.

lub śledzenia mnie na Twitterze. Generalnie polecam wykonanie wszystkich tych czynności, bo często zdarza się tak, że daną treść wrzucam tylko w jedno miejsce. Zawsze możesz zrobić to na próbę, a jeśli Ci się nie spodoba – zrezygnować :)

Chcesz więcej? W takim razie zapraszam Cię do dołączenia do powiązanych grup na Facebooku, gdzie znajdziesz dodatkowe informacje na poruszane tutaj tematy, możesz podzielić się własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, a przede wszystkim poznasz ludzi interesujących się tą samą tematyką co Ty.

W grupie Programista Na Swoim znajdziesz wiele doświadczonych osób chętnych do porozmawiania na tematy krążące wokół samozatrudnienia i prowadzenia programistycznej działalności gospodarczej. Vademecum Juniora przeznaczone jest zaś do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat życia, kariery i problemów (nie koniecznie młodego) programisty.

1 000 000 zł

Milion złotych. Tak, milion złotych. Milion złotych to cel, który sobie postawiłem jakiś czas temu. Chcę zarobić milion złotych na tym blogu. Do tej pory zebrało się 12 820,52 zł, więc jak widzisz jest już co pokazać, ale do celu nadal sporo brakuje. Jeszcze nie wiem do końca jak, ale to zrobię. Na pewno nigdy nie będę pobierał żadnych opłat za dostęp do treści, bo tymi chcę się po prostu dzielić.

Wysoko ponad ten milion stawiam na szerzenie wiedzy i dotarcie do jak największej liczby osób. I tu mam prośbę do Ciebie: jeśli uważasz, ten artykuł za wartościowy, to udostępnij go proszę swoim znajomym. Przy lewej lub dolnej (na małych wyświetlaczach) krawędzi ekranu znajdziesz przyciski, które Ci to ułatwią. Jeżeli ich nie widzisz, to najprawdopodobniej zostały zablokowane przez Twój program do blokowania reklam. Niezależnie od tego, czy prześlesz ten wpis dalej, czy nie, to ja i tak dziękuję Ci serdecznie za doczytanie do tego miejsca! Do przeczytania niebawem.

PS. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu tak bardzo, że chciał(a)byś mi się w jakiś sposób odwdzięczyć, to mam dla Ciebie kilka ciekawych propozycji, z których możesz skorzystać. Szczególnie gorąco zachęcam do wsparcia poprzez serwis Patronite, ale jeżeli zdecydujesz się na którąkolwiek z wymienionych opcji, to serdecznie Ci za to DZIĘKUJĘ!

Picture Credits